Blog moda, uroda, makijaż, lifestyle. Makijażystka Warszawa, Ostrołęka.

October 18, 2014

Rewolucyjne rozwiązanie na wszystkie problemy skóry!

Kochani mam do Was ogromną prośbę. Koniecznie przeczytajcie poniższy post do samego końca. 


Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam nowość marki 3200, czyli krem na wszelkie problemy skóry. Otrzymałam go ostatnio do przetestowania i postanowiłam podzielić się z Wami moimi odczuciami  oraz informacjami o marce. Twarzą akcji promującej w Polsce limitowaną serię kosmetyków jest Pemburu Haram- malezyjska aktorka i modelka. Ekskluzywny kosmetyk stanowi rewolucyjne rozwiązanie w walce z wszelkimi niedoskonałościami cery. Zwalcza trądzik, ujędrnia skórę, usuwa przebarwienia i spłyca nawet najgłębsze zmarszczki. Wszystko za sprawą tłuszczu tygrysa. Unikalny składnik, stosowany przez setki lat w tradycyjnej medycynie azjatyckiej, posiada udowodnione właściwości lecznicze. Kremy marki 3200 dostępne są w Polsce od 16 października wyłącznie w sprzedaży internetowej na stronie www.3200.pl.
Krem marki 3200 produkowany na bazie prawdziwego tłuszczu tygrysa stanowi rewolucyjne rozwiązanie na wszystkie problemy skóry. Składnik stosowany przez setki lat w tradycyjnej medycynie azjatyckiej posiada udowodnione właściwości lecznicze. Krem 3200 usuwa przebarwienia i cienie pod oczami, wybiela piegi i plamy na twarzy, leczy wypryski i blizny po trądziku, w widoczny sposób opóźnia procesy starzenia skóry i wygładza nawet najgłębsze zmarszczki. Brzmi cudownie, prawda? Unikalny tłuszcz stosowany do produkcji kremu pozyskiwany jest ze specjalnie pozyskiwanych osobników tygrysa pochodzących z Malezji, a także Nepalu, Bangladeszu, Bhutanu, Indochin, Sumatry, Syberii i południa Chin. Limitowana seria kremów marki 3200 dostępna będzie w Polsce już od 16 października wyłącznie w sprzedaży internetowej. Z racji ograniczeń wynikających z międzynarodowych regulacji dotyczących obrotu produktami wykonanymi z tygrysa, oferta kremu będzie ważna wyłącznie do wyczerpania wyprodukowanej partii kosmetyku. 

Pemburu Haram malezyjska aktorka i modelka uznawana jest za jedną z najpiękniejszych kobiet w południowo-wschodniej Azji. Urodzona w 1985 roku w Kuala Lumpur, zagrała m.in. w kilku filmach i reklamach wyprodukowanych w Indiach i w Malezji. Jej zdjęcia pojawiały się w malezyjskim magazynie Galaxie i tajlandzkiej edycji Vogue’a. Pemburu Haram jest również twarzą malezyjskich marek odzieżowych.

A TERAZ NAJWAŻNIEJSZE!
3200 to nie marka kremu, tylko liczba zagrożonych wyginięciem tygrysów!
WWF Polska przez prowokację rozpoczyna kampanię #RatujTygrysy #PodajDalej

3200 nie jest marką kremu, a Pemburu Haram nie jest malezyjską aktorką i modelką. To wymyślone krem i postać, które mają zwrócić uwagę na problem zagrożonych wyginięciem tygrysów. Tygrysów, których na wolności zostało już tylko 3200 i które giną przez ludzi – zabijane przez kłusowników. W ciągu ostatnich 100 lat populacja tygrysa zmniejszyła się aż o 95%! Międzynarodowa organizacja WWF apeluje o pomoc dla zagrożonych wyginięciem zwierząt i przez prowokację rozpoczyna w Polsce kampanię #RatujTygrysy #PodajDalej. W światowe działania na rzecz ochrony tygrysów zaangażowany jest m.in. Leonardo di Caprio.

WWF jest jedną z największych na świecie organizacji działających na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Działając od ponad 50 lat w ponad 150 krajach, WWF przyczynił się do ochrony wielu ginących gatunków zwierząt oraz cennych przyrodniczo miejsc na świecie. W Polsce WWF działa na rzecz ochrony rzek, lasów oraz zagrożonych gatunków, m.in. wilków, rysi, niedźwiedzi, a także żyjących w Morzu Bałtyckim fok i morświnów. WWF Polska prowadzi też działania edukacyjne i promuje rozwiązania prawne, które mogą pomóc w powstrzymaniu zmian klimatu. WWF od lat walczy również z przemytem zwierząt i nielegalnym handlem zagrożonymi gatunkami. Więcej informacji na stronie www.wwf.pl.

Tygrysy są zabijane dla skóry, kości, tłuszczu oraz innych części ciała, które wykorzystywane są w produkcji kosmetyków, suplementów diety i leków. Te pochodzące z nielegalnego handlu produkty trafiają również do Polski. Na targach medycyny naturalnej i w Internecie można znaleźć oferty, w których znajduje się opis, stwierdzający wprost, że zostały wykonane z tygrysa. Często przywożone są też nieświadomie jako pamiątki z egzotycznych podróży, na które sezon właśnie się rozpoczął. Warto pamiętać, że w Polsce nawet już samo posiadanie produktów wykonanych z tygrysa jest przestępstwem, zagrożonym karą pozbawienia wolności.

Tygrys znajduje się na liście gatunków zagrożonych wyginięciem, objętych przepisami Konwencji Waszyngtońskiej oraz w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych. Organizacja ekologiczna WWF w ramach międzynarodowego programu TX2 chce podwoić liczbę populacji tygrysów żyjących na wolności do 2022 roku. Kampania realizowana w Polsce ma skupić się na wsparciu ochrony tygrysa malajskiego, podgatunku tych dużych kotów, którego liczba skurczyła się z szacowanych na lata 50-te - trzech tysięcy osobników, najpierw do 500 w 2010 roku, a obecnie do około 250-340 tygrysów. 

Kochani, każdy z Nas poprzez małe działanie może pomóc. Na pewno znajdziecie te informacje jeszcze na kilku blogach, więc uświadamiajmy również o tym innych poprzez udostępnianie powyższych informacji.  #RatujTygrysy #PodajDalej

Załączam jeszcze dwa linki do filmików promujących akcję: LINK 1, LINK 2

7 comments

  1. Świetny wpis, kiedy przeczytałam początek moją pierwszą myślą było, że szkoda mi tych tygrysów... Dobrze, że to prowokacja, choć proceder wciąż trwa...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie. Ja dowiedziałam się wszystkiego, gdy kurier dostarczył do mnie 'krem'. Niestety podczas przewozu trochę się go wylało. Kosmetyk był czerwony, a zapach odstraszający. Od razu przeczytałam załączony list i wszystko się wyjaśniło. Uważam, że sam pomysł nagłośnienia akcji jest bardzo dobry.

      Delete
  2. Świetny post! :)
    Czytając początek byłam oburzona, nie ukrywam :P Pomyślałam, jak można się maziać czymś, co zostało zapewne pozyskane w okrutny sposób.
    Bardzo dobra kampania!

    ReplyDelete
  3. jejku już się wystraszyłam, że naprawdę istnieje taki krem ;/

    ReplyDelete