Blog moda, uroda, makijaż, lifestyle. Makijażystka Warszawa, Ostrołęka.

March 29, 2015

NOWOŚCI KOSMETYCZNE- ROZŚWIETLACZE, PUDRY, CIENIE, SZMINKI ORAZ PĘDZLE DO TWARZY


Ostatnio do mojego kufra trafiło kilka nowości kosmetycznych. Wpadły do niego soczyste kolory, jaki i te utrzymane w stonowanej kolorystyce. Poniżej znajdziecie kilka informacji oraz moje odczucia o każdym produkcie, a niebawem zobaczycie je w akcji:). 

SLEEK MAKEUP PRECIOUS METALS PALETA ROZŚWIETLACZY(do kupienia w letsbeauty.pl klik)

Paleta składająca się z trzech kremowych rozświetlaczy oraz jednego w formie pudru(najciemniejszy). Tego rodzynka będę używała do powiek, ponieważ jest dla mnie za ciemny, jednak jaśniejsze odcienie są idealne. Pięknie wyglądają na twarzy i łatwo się rozprowadzają.  Mają w sobie małe drobinki brokatu, które w promieniach słońca pięknie błyszczą. Śmiało możecie wykorzystać je również do makijażu oczu, szczególnie jaśniejsze odcienie do rozświetlenia spojrzenia, nakładając je w wewnętrznym kąciku. 

SLEEK MATOWA POMODKA MATTE BIRTHDAY SUIT(do kupienia w letsbeauty.pl klik) & SLEEK MATOWA POMADKA MATTE ME PARTY PINK(do kupienia w letsbeauty.pl klik)

Od zawsze uwielbiałam matowe pomadki w każdej postaci. Teraz trafiły do mnie w formie płynnej. Trzeba liczyć się z tym, że nałożenie produktów tego typu wymaga większej precyzji, dlatego polecam użycia pędzelka do ust, który pozwoli nam dokładnie go rozprowadzić. Pomadki trafiły do mnie w dwóch kolorach- soczystej, jasnej czerwieni z domieszką różu oraz brudnego różu/brązu. Ciężko określić ich kolory. Mogę tylko powiedzieć, że idealnie do mnie pasują. Świetnie prezentują się z lekko podkreślonymi oczami, czyli wyłącznie dobrze wytuszowanymi. Kolory pomadek możecie łatwo kontrolować poprzez ilość nakładania. Każda warstwa wysycha bardzo szybko, jednak nie należy przesadzać, ponieważ na ustach mogą zagościć grudki. Jeśli chodzi o trwałość, to trzymają się kilka godzin. Po pewnym czasie można zauważyć lekkie przetarcia na środku ust, ale w przypadku jedzenia, picia to normalne. 
Świeczka- F&F

OSLO BIKOR COMPACT POWDER N°1 & N°4(do kupienia w bikormakeup.com klik)

Uwielbiam pudry, które matują skórę, ale nie podkreślają suchych skórek. Brzmi to nierealnie, jednak znalazłam swój ideał, który faktycznie spełnia moje oczekiwania zmatowionej, a zarazem rozświetlonej skóry. Poza tym przepięknie pachnie wanilią. 

Dobrze nakłada się go Bikor Pro Brush Powder N°2(do kupienia tutaj klik) wykonanym z naturalnego, koziego włosia. Szczerze mówiąc długo szukałam pędzla o takim rozmiarze. Zazwyczaj były za duże, bądź za małe na całą powierzchnię twarzy, a rozmiar tego jest idealny. Z łatwością nałożymy produkt pod oczy, jak i na pozostałą powierzchnię. Do pudru dołączona jest również gąbką, która będzie dobrym rozwiązaniem dla osób oczekujących mocniejszego zmatowienia. 

Compact Powder Oslo może pełnić także funkcje podkładu. Wystarczy lekko zwilżyć pędzel i nałożyć produkt. W tym przypadku dobrym rozwiązaniem będzie flat top(do kupienia tutaj klik). Dzięki temu uzyskacie lekkie krycie, wyrównanie kolorytu oraz zmatowienie. 

EYESHADOWS MOROCCO BIKOR N°5 & N°9(do kupienia tutaj klik)

Cienie Bikor mogłyście zobaczyć już w kilku postach. Więcej o niech pisałam tutaj. Większość z Was wie, że uwielbiam je za niesamowitą pigmentację, łatwość nakładania, blendowania oraz przepiękny waniliowy zapach. Teraz zdecydowałam się na paletę klasycznych, matowych brązów oraz granatu z połyskującą miedzią. Tak jak wspomniałam pokażę je niebawem w akcji.

PĘDZELEK DO UST BIKOR PRO BRUSH N°9 LIPS(do kupienia tutaj klik)

Pędzelki do ust to bardzo przydatne narzędzie. Dzięki nim możemy zwiększyć trwałość pomadek oraz dokładnie nakładać produkty. Szczególnie szminki w mocnych kolorach, które wymagają precyzji przy linii ust. Osobiście jestem zwolenniczką większych aplikatorów, dlatego model N°9 sprawdza się u mnie bardzo dobrze. 

BIKOR PRO BRUSH N°13 HENNA(do kupienia tutaj klik)

Często pytacie czym podkreślam brwi. Niestety natura nie obdarzyła mnie pięknymi, ciemnymi włoskami, dlatego stosuję hennę oraz podkreślam je za pomocą cieni. Niebawem pokażę Wam jak z łatwością możecie nakładać hennę w domu. Dobrze wiecie, że dobry pędzel to podstawa, dlatego śmiało mogę polecić Wam prosto ściętego maluszka Bikor. Świetnie sprawdzi się również w przypadku cieni do brwi. Koniecznie spróbujcie. 

Na dzisiaj to już wszystko, a do Waszej kosmetyczki trafiły ostatnio produkty godne polecenia? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać w komentarzach. Do usłyszenia!  

5 comments