Blog moda, uroda, makijaż, lifestyle. Makijażystka Warszawa, Ostrołęka.

March 5, 2017

Szczoteczka oczyszczająca Philips VisaPure Advanced- czy warto kupić?

Jakiś czas temu pokazywałam Wam na moich kanałach społecznościowych piękną szczoteczkę do pielęgnacji i oczyszczania twarzy- Philips VisaPure Advanced. Produkt wzbudził wśród Was ogromne zainteresowanie. Dzisiaj po długim czasie testowania przychodzę do Was z recenzją oraz odpowiedzią na pytanie, czy faktycznie warto zainwestować w to urządzenie? Wybaczcie, że tyle to trwało, jednak chciałam sprawdzić, czy stosowanie tego narzędzia nie będzie chwilową fascynacją. Potrzebowałam także dobrych efektów. Zanim poznacie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, to przedstawię Wam kilka informacji o samym produkcie.

Piękny design 
Zacznę od kwestii wizualnej, która w stu procentach spełnia moje wymagania. Perłowa biel, miedź/różowe złoto- to zestawienie po prostu musiało się udać. Samo urządzenie jest na tyle piękne, że nawet przez myśl nie przyszło mi schowanie go do szuflady. Z racji tego, że nasza łazienka nie jest jeszcze w pełni skończona i wymaga działań dobrego stolarza, to VisaPure Advanced zdobi naszą pralkę;), dzięki czemu mam ją cały czas pod ręką, a sam zestaw zajmuje mało miejsca.

Co otrzymujemy w zestawie? 
W zakupionym zestawie otrzymujemy całkiem sporo:
  • podstawę urządzenia 
  • końcówkę- szczoteczkę oczyszczająca
  • podstawę z ładowarką 
  • etui idealne do zabrania urządzenia w podróż 
  • masażer do twarzy 
  • końcówkę ceramiczną do odświeżania okolicy pod oczami 
  • płytkę, która umożliwi nam trzymane trzech końcówek 
Jakie są główne działania? Zastosowane technologie
Teraz czas na kilka informacji odnośnie działania oraz 'obowiązków' Philips VisaPure Advanced. Głównym celem jest dokładne oczyszczenie, 10x bardziej skuteczne, niż mycie twarzy za pomocą dłoni. Niesie ono za sobą wiele korzyści- zmniejsza powstawanie zaskórników, odblokowuje pory oraz usuwa martwy naskórek.

W urządzeniu zastosowano technologię Dual Motion, która według producenta jest skuteczniejsza niż wersja soniczna. Ruchy wibracyjne wydobywają na powierzchnie skóry martwy naskórek, wszelkie zanieczyszczenia, resztki makijażu. Natomiast ruchy rotacyjne działają jak miotełka, która usuwa je z powierzchni skóry. Ponadto zastosowana technologia jest delikatniejsza. Do wyboru mamy dwie prędkości, które umożliwiają nam delikatnie, albo głębokie oczyszczanie. Jak to wygląda w praktyce? Wystarczy wybrać ulubioną końcówkę do oczyszczenia i zwilżyć skórę wodą. Kosmetyk- żel, piankę możemy nałożyć na główkę urządzenia, bądź bezpośrednio na twarz. Wybieramy prędkość, uruchamiamy i delikatnie, powoli przesuwamy po powierzchni twarzy. Urządzenie informuje nas o zmianie oczyszczanej partii. Na każdą z nich mamy 20 s. Po minucie szczoteczka samoczynnie się wyłączy. Świetne jest także funkcja rozpoznawania końcówek i dobranie do niej dedykowanego programu. Czas użytkowania w pełni naładowanej baterii to 2 tygodnie. Philps VisaPure możemy używać także pod prysznicem, ponieważ jest wodoodporny.

Masaż twarzy podczas długiej kąpieli w pianie? Uwielbiam. Właśnie teraz czas na jeszcze przyjemniejsze działanie tego cuda! W zestawie otrzymujemy końcówkę, którą doceni każda zabiegana osoba. Wystarczą trzy minuty 2-3 razy w tygodniu, aby chociaż odrobinę zapomnieć o stresie minionego dnia, zwiększyć działanie kosmetyków pielęgnacyjnych, poprawić jędrność skóry oraz zapewnić sobie odprężenie. Jak to robię? Zazwyczaj nakładam serum oraz krem na noc i przystępuję do masażu twarzy. Zdecydowanie jestem zwolenniczką takich relaksujących rozwiązań w domowym zaciszu. Niekażdy z nas ma czas, aby udać się na profesjonalny masaż w gabinecie kosmetycznym. Dodatkowo producent zapewnia, że końcówka została zaprojektowana we współpracy z japońskimi ekspertami masażu Petrissage, który polega na delikatnym uciskaniu skóry opuszkami palców. Podobno w ciągu minuty nasza skóra, dzięki Philips VisaPure Advanced doświadcza aż 750 muśnięć opuszków palców. Niestety nie jestem w stanie tego sprawdzić, jednak dla mnie najważniejsze jest wspaniałe uczucie odprężenia i ujędrnienia skóry.

Macie rano problem z opuchniętą okolicą wokół oczu i najchętniej przyłożyłybyście sobie kostki lodu na odświeżenie tego obszaru? Ceramiczna końcówka będzie zdecydowanie idealnym rozwiązaniem dla Was. Cały 'zabieg' trwa zaledwie 30s. i możemy wykonać go z ulubionym produktem do pięlęgnacji tego obszaru. To naprawdę działa! Spojrzenia nabiera świeżości, a opuchlizna jest zmniejszona. Końcówka nie wymaga schładzania, jest cały czas w gotowości.

Jak możemy dodatkowo urozmaicić działanie urządzenia? 
Dodatkowo możemy dokupić końcówki o przeróżnym działaniu- głęboko oczyszczającym, peelignującym, czy do cery z przebarwieniami i skłonnością do wyprysków. Posiadam pięć wariantów i używam ich naprzemiennie. Obecnie uwielbiam wersję bardzo delikatną do codziennego stosowania. Nie podrażnia skóry oraz jest niezwykle miękka. Raz w tygodniu stosuję szczoteczkę peelingującą. Rewelacyjnie złuszcza martwy naskórek.

Włosie szczoteczek jest na tyle elastyczne, że bez problemu dotrzemy do ciężko dostępnych miejsc tj. skrzydełka nosa. Warto zwrócić uwagę na całkiem przystępne ceny końcówek. Porównując je do innych, wiodących marek są naprawdę niskie. Koszt samego urządzenia jest spory, jednak dalsze użytkowanie wychodzi korzystnie i jest przyjemniejsze dla portfela. Producent zaleca wymianę końcówek, co trzy miesiące. 

Czy faktycznie warto zainwestować w to urządzenie? 

Moja odpowiedź brzmi- TAK. Philips VisaPure Advanced stosuję już długi okres i na chwilę obecną nie zamieniłabym na nic innego. Pełni nie tylko świetną funkcją oczyszczająca, ale również masująca, co pozwala mi niezwykle zrelaksować się po ciężkim dniu bez wychodzenia z domu. Dodatkowo włosie szczoteczek jest niezwykle delikatne i wysokiej jakości. Po dłuższym czasie użytkowania szczoteczki nadal trzymają się świetnie. Dodatkowo, aby pozbyć się bakterii dezynfekuję je specjalnym płynem. A jak wygląda sytuacja z moją cerą? Wiadomo, że miewa ona swoje kaprysy, jednak po regularnym stosowaniu stała się bardziej miękka, promienna, napięta, a pory zmniejszone. Dodatkowo codzienny demakijaż jest o wiele przyjemniejszy i dokładniejszy. Ze względu na bogatą ilość końcówek mamy różnorodną ilość zabiegów do wyboru. Opcja masującą oraz odświeżająca okolice oczu jest dla mnie niezastąpiona. 

Zdaje sobie sprawę, że cena urządzenia nie jest niska, jednak zachęcam Was do śledzenia promocji, bądź zapisania się do newslettera Perfumerii Douglas, ponieważ będziecie na bieżąco i nie ominie Was żadna okazja. Często są atrakcyjne rabaty, dzięki czemu możecie kupić urządzenie np. 20% taniej, a przy tej kwocie to naprawdę dużo. Tym bardziej, że jest to inwestycja na lata. 

Mam nadzieję, że rozwiałam wasze wszelkie wątpliwości odnośnie tego urządzenia. Dajcie znać, czy spotkałyście się z nim wcześniej, a może również je posiadacie? Podzielcie się ze mną swoimi odczuciami :).

★Uprzedzę jeszcze wszelkie pytania odnośnie wygrawerowanego imienia na urządzeniu. Otrzymałam je do testów od Perfumerii Douglas, jednak nie miało to zupełnie wpływu na finalną ocenę produktu. 

3 comments

  1. Nie dość, że pięknie się prezentuje, to jeszcze pełni wiele zadań. Jestem pod wrażeniem tego urządzenia. :)

    ReplyDelete