Blog moda, uroda, makijaż, lifestyle. Makijażystka Warszawa, Ostrołęka.

October 10, 2014

KONKURS! WYGRAJ 200 ZŁ DO MOODO!

Dzisiaj mam dla Was jesienną niespodziankę! Na pewno uzupełniacie teraz szafy o cieplejsze części garderoby. Wraz z marką Moodo postanowiliśmy Wam to ułatwić przygotowując dla Was konkurs. Do zgarnięcia są trzy bony o wartości 200 zł na zakupy w Moodo, a zasady są banalnie proste! 

1. Polub fanpage Patrycja Tyszka Blog oraz Moodo 
2. W komentarzu pod tym postem zostaw swój adres e-mail oraz odpowiedź na pytanie konkursowe: Dlaczego akurat Ty powinnaś/powinieneś wygrać bon 200 zł na zakupy w Moodo? Liczę na Waszą kreatywność! Wszystkie chwyty dozwolone:). 
3. Konkurs trwa od 10.10.2014 do 17.10.2014 godz. 23:59. 
4. Komentarz pod postem możesz zostawić tylko raz. 

18.10.2014 wybiorę trzy najbardziej kreatywne odpowiedzi. Wyniki ogłoszę w tym poście, a ze zwycięzcami skontaktuję się mailowo. 

Poniżej dwie stylizacje z rzeczami Moodo oraz moje ulubione zestawienia z obecnej kolekcji. Może przydadzą Wam się podczas realizacji zakupów z wygraną. 
Spodnie, koszula, sweter- Moodo

Koszula- Moodo

Kochani, 

Mam już dla Was wyniki konkursu. Muszę przyznać, że wybór nie był łatwy. Od wczoraj dokonywałam selekcji i uwierzcie, że nie mogłam się zdecydować. Poniżej zamieszczam odpowiedzi zwycięzców, z którymi niebawem skontaktuję się mailowo. Dziękuję wszystkim za udział w konkursie. Postaram się żeby było ich coraz więcej:).


~~~~
Za oknami już szaro, lato się ulotniło,
A jesień swoje zimne korzenie po świecie rozpuściło,
Chciałabym spacerować wśród chłodnej przestrzeni,
Spoglądać jak drzewa i ptaki, wiatrem są oburzeni.
I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie moja garderoba,
Z nią gwarantowana jest nie jedna poważna choroba !
Bo się w niej znajdują bluzeczki, spodenki i różne topy kolorowe,
Gdzieś w kącie leżą ewentualnie jakieś buty sportowe.
Hmm, no i co tu zrobić, jak nie ma co na siebie włożyć,
Jedynie wyjście to do łóżka się położyć.
Leżeć i leżeć pod ciepłą kołderką,
Być swojego filmu jedyną reżyserką.
AKT 1 scena 1 : LATO
Ach, moje lato, gdzie Ty się podziewasz,
Czy mojej tęsknoty się teraz spodziewasz ?
Samotna w żalu czekam z utęsknieniem,
Jak mnie zaszczycisz swoim słonecznym promieniem.
Gdy będę mogła założyć swoje letnie ubrania,
Bez zbędnego marudzenia i babci gadania:
„Wnusiu kochana, ubierz się dziś cieplutko,
Bo za oknem wiatr wieje- będziesz chora złociutko ‘’
Móc spacerować o świcie, czując otulające promienie,
Już za tobą tęsknie, czekam – bo takie lato ja sobie cenie!
AKT 1 Scena 2 : JESIEŃ
No i odeszło, pognało w świat daleki,
Nie potrzebując już mojej troski, opieki.
Ale zostawiło coś po sobie, lecz nie do końca mi to odpowiada,
Bo choć piękna złota jesień – to deszczowa się zapowiada !
A ja nie mam nic ciepłego do ubrania,
I na nic pójdą me wszystkie starania.
Jesień chłodna, więc ciepło trzeba się ubierać,
Bo z zimnem jak wiadomo nie wolno zadzierać.
Jak raz podpadniesz, to będziesz ciągle chorowała,
A jesień nad tobą nie będzie się litowała !
Zimna i deszczowa – to jej cechy nieubłagane,
Choć przez ciepłe i modne stylizacje mogą być pokonane .
AKT 1 Scena 3 : NADZIEJA
Nadzieja to coś ważnego, choć mówią, że nie popłaca,
Choć tak naprawdę to wszystko czego chcemy w ratach nam wypłaca.
Moją nadzieją dzisiaj, jest wygrana walka o kartę upominkową,
I nie chodzi tu wcale o kartę bankową.
Bon do sklepu Moodo jest do wygrania,
A w sklepie znalazłabym swoje wymarzone ubrania.
Więc bardzo bym prosiła, o wzięcie pod uwagę,
I serdecznie dziękuje za przemiłą zabawę.
Dzięki temu upominkowi zmieniłabym swej szafy wyposażenie,
„Abrakadabra” i swe letnie ciuchy na cieplejsze wymienię.
AKT 1 Scena 4 – OSTATNIA
Bon powinien trafić do mnie, ponieważ…
Chciałabym modnie wyglądać,
Maślanymi oczkami na siebie spoglądać,
Mieć swoje upragnione ubrania na każdy dzień tygodnia,
A przecież to nie jest żadna ciężka zbrodnia.
Marzenia i nadzieje ma każdy i nie są karalne,
A wręcz przeciwnie – często opłacalne.
Więc prosić bym chciała, aby bon powędrował do mej osoby,
A odmienię na zawsze zasoby swej garderoby.
THE END !
~~~~

„Mooda w krainie czarów” 

Pytanie: „Dlaczego księżniczka Zofia potrzebuje bonu od Moodo?”

Prolog:
Moodo to niezwykła kraina najpiękniejszych na świecie ubrań niczym z baśni 1000 i jednej nocy. Nawet jeśli wchodzisz tu jako Kopciuszek, to i tak wyjdziesz przemieniona w piękną, pełną czaru i powabu księżniczkę. Jest kolorowo, jest magicznie - w tym fantastycznie wyposażonym w same cudowności, skarby i perełki jak u syrenki Arielki świecie Moodo. W krainie tej nie ma złych duszków czy czarownic, są za to dobrotliwe wróżki w postaci promocji, co by każda mała i duża dziewczynka mogła z uciechą włożyć do swego koszyka same „rarytasy” i wędrować z nimi hen do swej szafy jak Czerwony Kapturek wędrował do swojej babci, ale tym razem bez przeszkód, bo po wyklepaniu magicznego „order”

Rozdział 1:
Była sobie księżniczka Zofia co słuchać nie chciała swojej macochy, czasem tylko była posłuszna a w resztę dni odstawiała fochy. Była ona jednak w głębi duszy bardzo skromna i miła, mimo swego statusu, od pracy nie stroniła. Razu pewnego po wodę się wybrała do studni co mnóstwo magicznej wody w sobie miała, jednak się okazało, że ani jednej kropli tam się nie ostało. Księżniczka Zofia na sam dół do studni zejść postanowiła, szybko i ze zwinnością to zrobiła. Wody jak nie było tak nie było, ale coś innego w oczy jej się rzuciło. Istne cudo, piękność w całej krasie, co tylko w marzeniach taką ma się, kolor beżowy – księżniczce przystoi i od królewiczów zacznie się roić. „Wezmę ją z chęcią” – rzekła bez wahania, w całym hrabstwie nie ma nikt takiej w swych posiadaniach. Kurteczkę schowała pod swą suknię długawą i zajęła się niewiadomym brakiem wody sprawą. Zdążała właśnie do źródła następnego gdy ujrzała w oddali królewicza wysokiego. Był to miejscowy kasanowa – przystojny jakich mało, każdej niewiaście przy nim lico rumieniało. A Zofia na siebie wtem spojrzała i z przerażenia zapiszczała, bo szata brudna i brzydka była, czupryny nawet wcześniej nie umyła i uciekać postanowiła przez knieje i lasy do pałacu na skróty, aż poniszczyła sobie buty i gdy na miejsce już wróciła blada nagle się zrobiła, bo oto kurtkę po drodze zgubić musiała - z tego wszystkiego się rozpłakała :(

Ciąg dalszy nastąpi … W rozdziale 2 – księżniczka Zofia otrzymuje bon na 200 zł do magicznego, owianego najlepszą sławą sklepu Moodo i już nigdy nie będzie musiała wchodzić do studni by znajdować tam ciuszkowe perełki ;) Wystarczy karta Moodo, która spełni najskrytsze marzenia Zofii…
~~~~

Od 3 lat jestem mężczyzną spełnionym,
Przez swoją rodzinę na pewno docenionym,
To było 3 lata temu… pamiętam to jakby wczoraj było,
W jednej krótkiej chwili moje życie się odmieniło.
Narodziła mi się córka, żona była szczęśliwa,
Nie była wtedy już dla mnie tak bardzo złośliwa.
Cieszyłem się jak nigdy, czułem że mam nową rodzinę,
Płakałem ze szczęścia prawie godzinę. 
Z żoną jak to z żoną, kłótnie tez bywały,
Ale chwile później, humory się nam zmieniały.
Kocham moje dwa szczęścia, są moim całym światem,
Moim indywidualnym, pięknym rozkwitającym kwiatem.
Dlatego chciałbym ten bon wygrać dla mojej żony,
Która jest księżniczką, choć nie nosi na głowie korony.
Choć czasem mnie do nerwów doprowadza,
Choć czasem z mym zdaniem się też nie zgadza,
Choć czasem mam ochotę sprawić jej porządne lanie,
To uwielbiam jej to odmienne , prywatne zdanie.
Wczoraj były jej urodziny, z utęsknieniem czekała aż wrócę z pracy,
Gdy do domu zawitałem, obiad podała mi na srebrnej tacy.
Pomyślałem, że zwariowała, do głowy mi nie przyszło że ma urodziny,
A ona do mnie „Kochanie mamusia wpadnie w odwiedziny”.
W mej głowie zapaliła się lampka czerwona,
Dlaczego w jednej chwili stała się zasmucona.
Dopiero gdy w ciemnym pokoju leżałem samotnie,
Gdy czułem się jak nigdy osamotniony i markotnie,
Przypomniałem sobie jaki to dzień właśnie przemija,
Czułem jak nóż z żalu w jej serce się wbija.
Zapomniałem…
Żona jak nigdy, nie wspomina o tym incydencie,
A ja chciałbym wygrany bon podarować jej w prezencie.
Chciałbym aby na jej twarzy, uśmiech szeroki zagościł,
Aby każdy, jej ciuchów nowych zazdrościł.
Wiem, że uwielbia robić zakupy, dlatego z bonu byłaby zadowolona,
Jestem pewien, że prezentem byłaby zniewolona.
Dlatego pomóżcie mi i mej pamięci niedoskonałej,
Bo chce żeby była szczęśliwa- na jej punkcie oszalałem.




35 comments

  1. ania-olivka16@wp.pl
    W tym tygodniu obroniłam się i oficjalnie skończyłam studia magisterskie. Za dwa tygodnie zaczynam pracę biurową, niestety brak w mojej szafie bardziej eleganckich i oficjalnych ubrań, które mogłabym nosić do pracy (Twoje powyższe propozycje zestawów idealnie, by pasowały) Zatem bon powinien trafić do mnie, bym mogła go przeznaczyć na potrzebne mi aktualnie ubrania i w ten sposób modnie zacząć nowy etap w moim życiu.
    PS- bon byłby także idealną nagrodą za moją obronę :D

    ReplyDelete
  2. madzia3991@interia.eu
    fb- Magda Jezierska
    Dlaczego to ja powinnam wygrać? Ponieważ swoją wygraną wykorzystam w bardzo przemyślany sposób. Nie wydam nagrody w amoku wygranej i nie wybiorę byleby najdroższą nagrodę.
    Nadchodzi zima, a wraz z nią należy się zaopatrzyć w coś ciepłego, dlatego nagrodę przeznaczyłabym na ciepły sweter, gdyż takich właśnie brakuje w mojej szafie.

    ReplyDelete
  3. misia_1119@onet.pl
    Chciałabym wygrać bon, ponieważ w Moodo są śliczne parki a ja aktualnie takiej poszukuję na mroźne dni zimy. Kupiłabym także te skórzane spodnie, bo są taakie śliczne, że aż nie można się oprzeć. :) A jeżeli mi jeszcze coś zostanie to kupię sobie czapkę, żeby mi uszy nie marzły! :))

    ReplyDelete
  4. martyna20183@wp.pl

    Dlaczego ja? Ponieważ postanowiłam tej jesieni zmienić swój styl, pozbywam się starych szaro-burych porozciąganych swetrów, przykrótkich bluzek, ulubionych ale juz dawno zniszczonych jeansów... i stawiam na modne ale i wygodne fasony koszule w kratę lub kwiaty, ciepłe pastelowe sweterki, mamrmurkowe jeansy i jeansowe spódniczki to moje jesienny must have a wszystkie te rzeczy już sobie wypatrzyłam w moodo! Moja szafa po takiej rewolucji nabrałaby dawnej świetności i blasku a ja w nowych ubraniach byłabym bardziej pewna siebie, uśmiechnięta i jesienna chandra z pewnością nie byłaby mi straszna! Bo jak wiadomo zakupy są najlepsze na chłodne jesienne dni,..


    Pozdrawiam :-)

    ReplyDelete
  5. alutka_1987@o2.pl

    Schudłam 6 kg i zmieniłam rozmiar z 40 na 38. Cała garderoba do wymiany!

    ReplyDelete
  6. O Jesienna Modo! Zabierz mnie do Moodo!

    ReplyDelete
  7. iska1117@wp.pl

    Powinnam wygrać, ponieważ moim zdaniem jest to coś więcej niż możliwość uzupełnienia swojej garderoby. Jest to w jakiś sposób możliwość tworzenia pięknych stylizacji na różne okazje. Perfekcyjny look to taki, w którym każda kobieta czuje się fantastycznie,a dzięki ubraniom firmy Moodo nie tylko będę czuła się fantastycznie, ale także będę tak wyglądać.!

    ReplyDelete
  8. ziomalka@opoczta.pl

    W tym roku udało mi się wreszcie odzyskać część utraconej pewności siebie. Wiem, że zmiana garderoby pomogłaby mi zrobić kolejny krok na przód w mojej walce o to by móc chodzić z wysoko uniesioną głową! Moodo z pewnością mi w tym pomoże. :)

    ReplyDelete
  9. Czemu to ja miałabym wygrać bon do tego wspaniałego i jakże kobiecego sklepu Moodo ? Może jako jedyna odpowiem szczerze . Bo kocham piękne ubrania , kocham modę, styl i wszystko co się z tym wiąże . Ale ... Nie bierzcie mnie za jakąś snobkę, nie oceniam nikogo po wyglądzie, choć sama na siebie patrzę krytycznym okiem . Czemu ja miałabym wygrać? Bo zakochałam się w aktualnej, jesiennej kolekcji bez pamięci . Stonowana, odważna a zarazem tak uniwersalna . Niezwykłe kroje, znakomite modele, kolory . Łał ! Krzyknęłam na samą myśl o wygranej . Ojj zaświrowało mi w głowie, straciłam poczucie rzeczywistości ...

    Bon do Moodo to właśnie ja wygrać bym chciała,
    bo wiele przyjemności z kupowania bym miała !
    A że już od dwóch lat żadnego ubrania nie kupowałam,
    to jakby z modą wszakże "zaśniedziałam".
    Zardzewiały mi Moodowe zawiasy, i oliwy oczekuję,
    dlatego tak bardzo tego bona potrzebuję !

    Już w tym sklepie wymarzone ubrania i dodatki sobie wybrałam,
    tak cudne, że przed oczyma niczym skarb odkryty je miałam .
    A Twój blog ? Moje ulubione miejsce w siebie, konkurs organizuje,
    bo Ty znasz się na modzie, dlatego z nimi Ty jako "Kobieta" współoszukujesz.

    Chciałabym wygrać ten bon, by poczuć się jak w bajce. Potrzebuję powiewu świeżego powietrza w mojej szafie, bo zardzewiały mi już zawiasy :) Uważam , że Twoje posty nie pozwalają oderwać się wielu dziewczynom od monitora (w tym mi), a Twojego genialne stylizacje przyprawiają mnie o gęsią skórkę, o dreszcze bo ... są genialne . I za wygrany bon, chciałabym choć na chwilę wyobrazić sobie, że mam twój "gust" do ubierania się, i wygrać same perełki :) Pozdrawiam , maria K , 56manka@gmail.com

    ReplyDelete
  10. Powinnam wygrac bon na zakupy w Moodo, poniewaz kocham bardzo swoja starsza siostre Hanke, ktora mieszka w Polsce (a ja w Holandii) i chce podarowac jej ten bon! Ostatnio przechodzi trudne chwile i chcialabym w ten sposob sprawic ze choc na chwile sie usmiechnie i w koncu zrobi cos dla siebie. Bylabym bardzo widzieczna jakby sie udalo ;) Pozdrawiam Agnieszka Czapczyk, czapczyka@gmail.com

    ReplyDelete

  11. keytik2@wp.pl
    W pogoni za nadchodzącą jesienną modą, z chęcią bym wymieniła moją garderobę ze starej na nową! Koniec lata, czas aby ubrania w swojej szafie na jesienne wymienić, a kupując w Moodo - kiepski nastrój w dobry mógłbyć się zmienić;)

    ReplyDelete
  12. aniess87@wp.pl
    hmm.. why my? a może dlatego że za dosłownie parę chwil pozostanę świeżo upieczoną mamą małego szkraba Oliwi, która o dziwo! (jak na dziewczynki przystało) w żaden sposób urody nie odebrała, a wręcz można powiedzieć że i mamuśce troszkuu bardzo dobrze służyła przez całe 9 mc :) także mogłabym udowodnić dzięki nowej zdobyczy że każde przyszłe/obecne mamy..... po ciąży tez mogą wyglądać świetnie i ciągle czuć się jak prawdziwe kobietki nie zamykając się w czterech ścianach, z pieluchami i z butelkami dla maluszka.

    ReplyDelete
  13. s_she@interia.pl

    "Mimozami jesień się zaczyna,złotawa,krucha i miła..." :)
    Ja już tęsknię za latem.Tęsknię,tęsknię bez końca...dlatego marzy mi się ciuszek w kolorze słońca.Na przekór pogodzie w kratkę ożywi moją jesienną garderobę.Ten kolor ma moc!Pobudza do działania,dodaje mi energii.To mój patent na rozweselenie jesiennych dni.Marzy mi się jakiś yellow sweterek,który mnie "ogrzeje" jak cieplutkie słoneczko i otuli mnie w czasie chłodnych dni.Ten optymistyczny,wyrazisty kolor wywołuje uśmiech na mej twarzy - to mój najmocniejszy argument dlaczego właśnie JA powinnam udać się na zakupy do Moodo :)

    ReplyDelete
  14. Moje serce nie do wzięcia,
    Już znalazłam swego księcia.
    To jest bon na 200 zł, a nie książę,
    Z moją dłonią się dziś zwiąże.
    I przeniesie w świat moodowy,
    Cudów, magii – wyjątkowy!
    W chwili smutku czy radości,
    On w objęciach mych zagości.
    I do Moodo drogę wskaże,
    cudne ciuszki mi ukaże !
    Zaszaleć na maksa pozwoli,
    będę mogła ciuchy wybierać do woli!
    Bluza, spodnie i kurteczka,
    a mi z portfela nie ubędzie ani złotóweczka :)

    A czemu ja mam bonik dostać ? Odpowiedź jest prosta... Postanowiłam wziąć byka za rogi i zacząć walkę z wciąż źle dopasowanymi ubraniami do mojej sylwetki. Odkąd pamiętam moje ubrania najzwyklej w świecie "wisiały" na mnie, zamiast tuszować niedoskonałości sylwetki jeszcze bardziej je podkreślały, ale...Dosyć tego! Nadszedł czas na zmiany. Pora przejść przez moodową metamorfozę i z brzydkiego kaczątka zamienić się w piękną księżniczkę, która olśniewa wszystkich swoimi kreacjami, wywołuje uśmiech na twarzy i nie można od niej oderwać wzroku. Wszak w salonie Moodo znajdę rewelacyjne bluzeczki, spodnie, koszule, narzutki i kurteczki o oryginalnych wzorach, pięknych kolorach no i co najważniejsze dopasowanych do mojego ciała krojach. Po wyjściu ze sklepu pełna radości, w nowej, fantastycznej jesiennej stylówce wyruszę na podbój świata, a nóż widelec spotkam jakiegoś księcia :) Ja właśnie chcę takiej moodowej metamorfozy, bym wyszła w końcu z cienia i ukazała swoje piękno światu, wydobyte dzięki ubrankom zakupionym za wygrany bon na 200 zł w sklepie Moodo.

    Lubię jako: Anna K
    E-mail: anka32a@gmail.com

    ReplyDelete
  15. wczoraj w nocy miałem wizję. szedłem wymęczony przez ciemne ulice mrocznego miasta. cel wydawał się coraz bardziej i bardziej odległy, mimo iż wciąż poruszałem się w jego stronę . jedyne co słyszałem , to ciche szepty, niby pochodzące z nikąd jednak spowijające moją głowę i wbijające swoje delikatne poznokcie w moją wyobraźnię. brzmiały: Moodo to jest twój ratunek... Snując się dalej, nogi opadały mi ze zmęczenia. Nagle zobaczyłem - budynek promieniujący światłością, biła od niego jednocześnie błogość jak i energia. Napisane na nim było Moodo. Zziajany wszedłem do niego i nagle zobaczyłem moją dziewczyną, ubraną w kolorowe ubrania, uśmiechała się do mnie. Chciałem się do niej dołączyć dołączyć, cieszyć się z ną , jednak jakaś bariera mnie odpychała. Spojrzałem na mały ekranik przy kasie i wszystko zrozumiałem. Napis brzmiał: BRAK ŚRODKÓW NA KONCIE. Muszę wygrać ten konkurs bo innaczej mój koszmar będzie się powtarzał :)

    Pozdrawiam
    Paweł
    e-mail: pawelachowski96@wp.pl

    ReplyDelete
  16. Niedawno obchodziliśmy z żoną rocznicę ślubu . Zapomniałem ... Kilka dni wcześniej sprzeczaliśmy się . Gdy w dniu rocznicy przypomniałem sobie (a raczej teściowa mi przypomniała - nie należało to do przyjemnych spotkań) postanowiłem "podarować" żonie prezent . Zostawiłem karteczkę w kuchni, że "niespodzianka" czeka w szafie (a mówiła mi wcześniej że marzy o narzutce z skórzanymi rękawami) . Uradowana , pobiegła na górę . Otworzyła szafę, a tam pudło ! Ucieszona zabrała się za rozpakowywanie . Z pudła wyciągnęła drugie pudło, z z drugiego trzecie, z trzeciego czwarte ... i tak dość długo . Po czym otwierając już ostatnie pudełko, zobaczyła karteczkę "chyba nie myślałaś że coś ode mnie dostaniesz, po tym jak się zachowałaś? " . Wściekła rzuciła pudełkiem i zamknęła się w toalecie . Wiedziałem ... To było z mojej strony bardzo głupie, sprawiłem jej ogromną przykrość . Dlatego właśnie potrzebuję tego bona . Chcę ofiarować jej tą wspaniałą narzutkę, chociaż wiem, że za ten "uczynek" jeszcze długo będę przepraszał. Łzy stanęły mi w oczach, na widok jej smutku i żalu ... Chcę za pomocą sklepu Moodo, z Twoją pomocą , z pomocą tego wygranego bona kupić żonie najpiękniejsze ubrania tego świata ! Chcę zorganizować romantyczną kolację, ze świecami, bukietem kwiatów i wspaniałym prezentem dla niej ... A przepraszał będę na kolanach ! Tylko ... potrzebuję tego bona , by kupić żonie wymarzone odzienie . Pozdrawiam , koza1394@interia.pl

    ReplyDelete
  17. Chcialabym wybrać bon do MOODO ale nie dla siebie.. no bo ja już raczej nie kwalifikuję sie do nastolatek a nawet młodych kobiet ale za to moja jedyna córka świeżo upieczona studentka jak najbardziej! I to jej chciałabym zrobić niespodzianke w postaci wspólnych zakupów, bo jak wiadomo na nowy etap w zyciu i garderobę trzeba przygotowac, koszule, spodnice i nowe jeansy z pewnoscią przydadza jej się na wykładach a i jako troskliwa i nieco nadopiekuńcza mama zaopatrzę ją w ciepły szalik i czapkę by nie żadne przeziebienie jej nie doskwierało ;) A i może na wspólnych łupach coś dla mnie by sie znlalazło... no bo w sumie taka stara az nie jestem jak twierdzi córka a niektóre bluzeczki MOODO i w biurze zrobiłyby furorę ;)

    halina182018@interia.pl

    ReplyDelete
  18. Dlaczego ? Nie z powodu zmiany garderoby czy zakupowego szaleństwa ;) ale dlatego , że nigdy w życiu nic nie dostałam za darmo , dlatego , że staram się pomagać innym jak tylko potrafię . Cieszyłabym się strasznie ponieważ dostać coś bezinteresownie w tym swiecie komercji to ogromne szczęście , które mam nadzieję że się do mnie uśmiechnie w ten pochmurny dzień jesieni ;)
    Pozdrawiam.
    agnieszka.rogalska89@o2.pl

    ReplyDelete
  19. Dlaczego to właśnie ja powinnam wygrać bon do jakże cudownego sklepu Moodo? Odpowiedź jest bardzo prosta, bez haczyków i ubarwień … wchodząc na aktualną kolekcję Moodo po prostu oszalałam z zachwytu ! Piękne czarne spodnie ze skóry, cudowne szerokie góry , boskie sweterki , jakże fascynujące dodatki ! Czarujące printy, doskonałe barwy , ciepłe dodatki – tak ! Właśnie dlatego ! Ohhh … Zakochałam się bez pamięci w białej koszulce mgiełce ! Oglądając asortyment sklepu Moodo czułam się jak w raju ! Chciałabym wygrać Ten bon by spełnić swoje najskrytsze marzenia . Kupić boskie ciuszki , połączyć je w niesamowite zestawienia , wyjść do przyjaciół żeby … opadła im kopara ! Po malutku zmieniam swoje życie . Przez ostatni rok , udało mi się pozbyć kilku kilogramów , dla siebie, nie dla innych . Moja szafa potrzebuje regeneracji, gruntownych porządków i ponownego zapełnienia (bo w niektórych ubraniach wyglądam jak we worku po ziemniakach) .

    Czuję , że ubrania z kolekcji Moodo, że ten wygrany bon może okazać się „przepustką” do nowego życia . Może sprawić, że w końcu w pełni będę cieszyć się sobą, że w cudownych ubraniach czuć się będę pewna siebie . Dzięki bonowo do Moodo może spełnić się moje najskrytsze marzenia , moja wewnętrzna i zewnętrza metamorfoza . Żałuję tylko jednego. Że tak późno dostrzegłam, że moje życie gdzieś „ucieka”, że jest szare, po prostu nijakie . Ten bon mi pomoże . Pokoloruje mój świat, jak kolorowe kredki . Chciałabym wygrać ten bon, by napisać nowy rozdział w mojej książce . Za wygrany bon kupiłabym ubrania, o których zawsze śniłam, które są piękne, kobiece i co ważne komfortowe . Dostałabym „kopa” do działania , byłabym szczęśliwa jak Kopciuszek w objęciach swego księcia , odważna jak Czerwony Kapturek który dzielnie szedł nieść babci pomoc, przez groźny las, a w efekcie przebiegła jak Zorro który nie tracił czasu, a brał z życia to co się dało, i jeszcze pomagał ! Chciałabym spełnić swoje marzenie , choć jedno …malutkie ! Chciałabym wygrać ten bon ponieważ ciuchy Moodo są fantastyczne , co widać po Twoich stylizacjach (choć ładnemu we wszystkim ładnie ) . Uwielbiam Twój blog, to dzięki niemu podjęłam wyzwanie, zmiany swego życia , na takie , o którym zawsze marzyłam. Pozdrawiam, wszystkie warunki spełnione, edka767@gmail.com

    ReplyDelete
  20. Za oknami już szaro, lato się ulotniło,
    A jesień swoje zimne korzenie po świecie rozpuściło,
    Chciałabym spacerować wśród chłodnej przestrzeni,
    Spoglądać jak drzewa i ptaki, wiatrem są oburzeni.
    I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie moja garderoba,
    Z nią gwarantowana jest nie jedna poważna choroba !
    Bo się w niej znajdują bluzeczki, spodenki i różne topy kolorowe,
    Gdzieś w kącie leżą ewentualnie jakieś buty sportowe.
    Hmm, no i co tu zrobić, jak nie ma co na siebie włożyć,
    Jedynie wyjście to do łóżka się położyć.
    Leżeć i leżeć pod ciepłą kołderką,
    Być swojego filmu jedyną reżyserką.
    AKT 1 scena 1 : LATO
    Ach, moje lato, gdzie Ty się podziewasz,
    Czy mojej tęsknoty się teraz spodziewasz ?
    Samotna w żalu czekam z utęsknieniem,
    Jak mnie zaszczycisz swoim słonecznym promieniem.
    Gdy będę mogła założyć swoje letnie ubrania,
    Bez zbędnego marudzenia i babci gadania:
    „Wnusiu kochana, ubierz się dziś cieplutko,
    Bo za oknem wiatr wieje- będziesz chora złociutko ‘’
    Móc spacerować o świcie, czując otulające promienie,
    Już za tobą tęsknie, czekam – bo takie lato ja sobie cenie!
    AKT 1 Scena 2 : JESIEŃ
    No i odeszło, pognało w świat daleki,
    Nie potrzebując już mojej troski, opieki.
    Ale zostawiło coś po sobie, lecz nie do końca mi to odpowiada,
    Bo choć piękna złota jesień – to deszczowa się zapowiada !
    A ja nie mam nic ciepłego do ubrania,
    I na nic pójdą me wszystkie starania.
    Jesień chłodna, więc ciepło trzeba się ubierać,
    Bo z zimnem jak wiadomo nie wolno zadzierać.
    Jak raz podpadniesz, to będziesz ciągle chorowała,
    A jesień nad tobą nie będzie się litowała !
    Zimna i deszczowa – to jej cechy nieubłagane,
    Choć przez ciepłe i modne stylizacje mogą być pokonane .
    AKT 1 Scena 3 : NADZIEJA
    Nadzieja to coś ważnego, choć mówią, że nie popłaca,
    Choć tak naprawdę to wszystko czego chcemy w ratach nam wypłaca.
    Moją nadzieją dzisiaj, jest wygrana walka o kartę upominkową,
    I nie chodzi tu wcale o kartę bankową.
    Bon do sklepu Moodo jest do wygrania,
    A w sklepie znalazłabym swoje wymarzone ubrania.
    Więc bardzo bym prosiła, o wzięcie pod uwagę,
    I serdecznie dziękuje za przemiłą zabawę.
    Dzięki temu upominkowi zmieniłabym swej szafy wyposażenie,
    „Abrakadabra” i swe letnie ciuchy na cieplejsze wymienię.
    AKT 1 Scena 4 – OSTATNIA
    Bon powinien trafić do mnie, ponieważ…
    Chciałabym modnie wyglądać,
    Maślanymi oczkami na siebie spoglądać,
    Mieć swoje upragnione ubrania na każdy dzień tygodnia,
    A przecież to nie jest żadna ciężka zbrodnia.
    Marzenia i nadzieje ma każdy i nie są karalne,
    A wręcz przeciwnie – często opłacalne.
    Więc prosić bym chciała, aby bon powędrował do mej osoby,
    A odmienię na zawsze zasoby swej garderoby.
    THE END !

    e-mail : xxxsylwusia26xxx@gmail.com

    ReplyDelete
  21. Szafo moja, powiedz przecie, czego na jesień brakuje w moim ubraniowym świecie?
    -Butów masz za wiele, ubrań ci brakuje, jest jesień – bez porządnej kurteczki na te porę roku się skompromitujesz! W ramonesce zamek jest zepsuty, w płaszczyku kaptur jest popruty, krótka, beżowa kurtka wygląda jak leśniczego po łowach, kondycji czarnej parki nie da się wyrazić w słowach…. A coś ty z nowym polarkiem zrobiła?
    Ja… tylko raz na spacerze z psem byłam! – odpowiadam skromnie i już mi się przypomina, że ochlapał mnie samochód, ale czy to moja wina?…
    -Jak się teraz bez kurtki czujesz? Wpadkę zaliczysz jak jesieni posmakujesz! – szafa moja nie zna litości, stoi na straży mojej przyzwoitości. Więc, jak ja mam wyjść z domu skoro płaszczyki i kurtki do niczego? Bez tego jak na głodnego, z domu nie wyjdę, na żadne spotkanie nie przyjdę, będę sobie tu w pokoiku siedziała i cicho w kąciku pochlipywała…
    -Nie poddawaj się tak łatwo, szukaj sposobu innego, nie rezygnuj z życia swojego!
    -Ale jak mam coś wykombinować? Nie potrafię ciuchów przecież cerować!
    Po kilku godzinach wreszcie wstaję, koniec czekania, na brak kurteczki narzekania, na podkoszulek szlafrok zakładam i do Moodo ukradkiem się skradam. Może tam mi w potrzebie pomogą i jeszcze zdążę przed jesienią srogą, coś na pewno upoluję i oczywiście lepiej się poczuję! Co szafa na to powie jak się dowie?

    Poplamiony polar, dziurawy płaszczyk,
    Znoszony, stary sweter a na nim kurz.
    Zapomniany szalik zaszył się w kąt
    niemodny już.

    Każda ta rzecz o czymś śni
    odwieszona.
    Jeszcze chce się na mnie zaprezentować
    zanim cicho na strychu skona.

    I dopiero gdy,
    Patrycja i Moodo bon mi wręczą
    pożegnam wszystkie dawne ubrania i dziękować
    Pójdę boso, pójdę boso,
    Pójdę boso, pójdę boso!

    Zagubiona gdzieś szara sukienka, z nią
    czekam na lato.
    Kaszkietówka nie wie jak z moją rozczochraną czupryną
    życie wieść, co fryzjer na to?

    W wielki stos, nawet na podłodze, piętrzą się ciuszki odłożone,
    każda chce żeby ją
    wziąć do pralki, bo są poplamione.

    I dopiero gdy,
    Patrycja i Moodo bon mi wręczą
    pożegnam wszystkie dawne ubrania i dziękować
    Pójdę boso, pójdę boso,
    Pójdę boso, pójdę boso!

    blondbenita@onet.pl

    ReplyDelete
    Replies
    1. kopia , wystarczy wkleić w google "Poplamiony polar, dziurawy płaszczyk,
      Znoszony, stary sweter a na nim kurz "

      Delete
    2. Tak, masz rację skopiowałam samą siebie. Ha ha o ile to ma w ogóle sens :D

      Delete
    3. Zresztą widzę, że jest tu ktoś naprawdę zazdrosny... może nie chce mu się układać swojej odpowiedzi, ale ja na swoją poświęciłam mnóstwo czasu i energii.

      Delete
  22. Ach, i stało się ! Piękna złota jesień do nas zawitała,
    Przenikającym zimnym wiatrem nasze ciała pootulała,
    Wita nas każdego ranka chłodnym orzeźwieniem,
    Sprawiając że ciepłe dni pozostają tylko złudzeniem.
    A więc trzeba się cieplej ubierać, aby się nie rozchorować,
    Trzeba naszą piękną, złotą jesień co roku tolerować .
    Ale co tu zrobić, gdy ciuchy letnie w mej szafie jeszcze są poukładane,
    Przecież na chłodną pogodę nie mogą być już zakładane.
    Nie mam co na siebie włożyć na chłodne wieczory,
    Wydaje się, że mam dużo ciuchów- a to tylko pozory !
    Więc gdy tylko konkurs znalazłam, gdzie bon do sklepu Moodo jest do wygrania,
    Odpowiedź konkursową zaczęłam pisać, bez zbędnego narzekania.
    Więc dlaczego karta podarunkowa powinna trafić do mnie ?
    Jak każda kobieta, lubię modnie wyglądać,
    Z zachwytem w swe lustro codziennie spoglądać,
    Ale problem się zaczyna gdy brak jest ciepłego odzienia,
    Taki problem mój świat całkowicie zmienia.
    Dobrze, że mam siostry bo od nich czasem coś pożyczę,
    Lecz często jest tak, że mi nie pozwalają, a wtedy głośno krzyczę !
    Więc kartę podarunkową chciałabym wygrać,
    Aby w sklepie nową modną odzież dla siebie wybrać.
    Wybrać sobie sweterek, lub bluzę w jasnych kolorze,
    I nie być z siostrami w codziennym sporze.
    Mieć coś swojego i nie prosić się o ciuchów pożyczenie,
    I nie bać się że coś się zepsuje przez to moje noszenie .

    M – Mimo wszystko miłość siostrzana zwycięża wszystkie niepowodzenia,
    O – Od teraz czas jest moim sprzymierzeńcem i to wszystko odmienia,
    O- Oto bardzo bym prosiła, aby karta trafiła do mej osoby,
    D- Dlatego, że chciałabym pogłębić w swej szafie zasoby,
    O- Oniemieć z wrażenia nowymi ciuchami, zachwycać się codziennie nowymi stylizacjami.

    szija26@gmail.com

    ReplyDelete
  23. Chcę ! Chcę ! Chcę !
    Wygrać ten bon wspaniały, bo…
    Zbliżają się moje urodziny właśnie,
    A ja wciąż toczę z mym ciałem waśnie.
    I czas te nasze spory w końcu zażegnać,
    Brak porozumienia na zawsze odegnać.
    Przyznaję się, nie dbałam o ciało wcale,
    Zakładałam na nie, nawet to co było małe.
    Nie zwracałam uwagi czy ciału wygodnie,
    A tym bardziej czy wyglądam modnie.
    Chodziłam jak „strach na wróble” ubrana,
    Ze smutną miną, i tak co dnia od rana.
    I nieraz ciało „płakało”, że jest mu źle mówiło,
    A mnie to nawet na moment nie ruszyło!
    Myślałam, że tak jest dobrze, a jednak nie było,
    Teraz to zrozumiałam, bardzo mnie to zasmuciło.
    Trudno, przeskrobałam, ale kochałam ciało,
    A jemu wciąż wygodny i mody było mało !
    I się buntuje moje ciałko kochane,
    Które jest teraz przeze mnie wprost uwielbiane.
    Dziś się do mnie uśmiecha, więc jednak kocha,
    Więc obiecuję, że już przeze mnie nie zaszlocha.
    Dla niego jestem wszystko w stanie zrobić,
    Nawet na zakupy każdego dnia chodzić.
    Więc ten bon 200 zł – to tak na przeprosiny,
    Dla mego ciała, cudne ciuszki zakupimy.
    Będzie on symbolem mojego oddania,
    On wzmocni między mną, a ciałem nić zaufania.
    Zatem, tak sobie pomyślałam, że wygrać spróbuję,
    No i ciału piękne ciuszki ze sklepu Moodo podaruję.
    I nie piśnie już słówka, że jest mu niewygodnie,
    Będzie opływać w luksusie, po prostu żyć modnie!

    Monika, moniaaa777@gmail.com

    ReplyDelete
  24. Szanowna Patrycjo!

    Piszę w sprawie przyznania mi bonu na 200 złotych do sklepu Moodo. O konkursie dowiedziałam się dopiero dzisiaj niemniej jednak wyrażam ogromną chęć szaleństwa w wyżej wymienionym, nieziemsko dobrze wyposażonym w artykuły odzieżowe bliskie każdej kobiecie sklepie. W moim mieście znajduje się ów sklep i czasem przechodząc obok niego mam ochotę wejść, ale gdy gotówki w portfelu brak zerkam tylko na wystawę utwierdzając się coraz mocniej w przekonaniu, że to imperium ubrań jest w dziesiątce miejsc, które muszę jeszcze odwiedzić w tym roku jednak pod warunkiem posiadania grosza wahającego się w granicach choćby 200 złotych. Tak więc zazwyczaj oblizuję się smakiem jak mój kot gdy z odległości kilku metrów zobaczy mleko i ruszam dalej hen przed siebie mając jednak nadal chęć wtargnięcia do sklepu i obrabowania go w jedną, jedyną minutę. Tylko, że sama bym tego planu nie wykonała, bo zamiast pistoletu w torbie mam kilo marchewki co jedynie wywołałoby grymas politowania albo śmiechu do rozpuku na twarzy sprzedawczyni.
    Prośbę swą motywuję również tym, że każdym ubraniem, które nabyłabym w sklepie Moodo opiekowałabym się z wielką czułością i oddaniem. Zakup byłby przemyślany i zrealizowany dopiero po gruntownych porządkach w szafie i odpowiedzeniu sobie na pytanie: „Kaśka, czego ty NAPRAWDĘ potrzebujesz?” A więc w gruncie rzeczy nie byłaby to jakaś chwilowa zachcianka, chyba, ze byłabym wtedy nad wyraz humorzasta (co czaaaaasem mi się zdarza) ale mimo wszystko starałabym się zachować zdrowy rozsądkiem. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że kto jak kto, ale ja wykorzystałabym bon mądrze, ekonomicznie, po kobiecemu i z kroplą fantazji. Gdybym wygrała bon na 200 złotych, kupiłabym sobie coś oryginalnego, czego nie widziałam jeszcze w innym sklepie, coś co w niezwykle ciekawej stylizacji powaliłoby innych na kolana, coś o czym zawsze marzyłam, a na co nie mogłam sobie pozwolić, coś co pasowałoby do mojego charakteru i co umieściłabym na honorowym miejscu w szafie oraz z czym nie mogłabym się rozstać przez długi czas. Słowem – rzecz niebanalna. Na pewno w sklepie Moodo jest mnóstwo takich rzeczy, może któraś z nich czeka bym wzięła ją w swoje ramiona?

    Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej sprawy.
    Katarzyna Kate

    panipieguska@interia.pl

    ReplyDelete
  25. Chciałabym bardzo wygrać bon zakupowy i wymienić parę rzeczy ze swojej starej szafy na nowe. Nigdy nic nie dostałam za darmo więc mam nadzieję, że szczeście uśmiechnie się choć raz do mnie :) Pozdrawiam !!! :)


    izusia188@poczta.onet.pl

    ReplyDelete
  26. Cóż , chciałbym wygrać bon na 200 zł , ponieważ ostatnio z dziewczyną przechodziliśmy obok salonu Moodo ! Nie , nie weszliśmy do środka , nie było czasu . Lecz … widziałem, że bardzo spodobały się jej czarne, dopasowane spodnie, pokazane na ekspozycji . Widziałem, że chciała wejść… niestety czas gonił . Gdy czytając Twoje posty, natknąłem się na ten konkurs, wiedziałem że to nie przypadek . Mam w planach się oświadczyć . Lecz nie tak standardowo, typu kwiaty i pierścionek . Potrzebuję tego bonu by kupić jej wymarzone spodnie , a do kieszonki ich schować pierścionek z doklejoną karteczką „wyjdziesz za mnie” (wiem, że będzie tak podekscytowana , że w pierwszej kolejności przymierzy spodnie) . A potem …. Już się chyba domyślacie . Ten bon pomoże spełnić marzenie mej wybranki o dopasowanych spodniach a mi ?Pomoże spełnić marzenie o tym, by na zawsze mieć ją już dla siebie . Ten bon to jak przepustka do braku wolności (jak twierdzili by koledzy) jednak dla mnie, może być przepustką do szczęśliwego życia. Więc jeśli jest tylko okazja do spróbowania, to będę się trzymał tej nadziei jak tonący brzytwy … Pozdrawiam, Tomasz , wwiissnia@gmail.com

    ReplyDelete
  27. kochanie_133@gazeta.pl

    Cześć.
    Dlaczego właśnie ja powinnam wygrać? Chciałabym w końcu zrobić coś nie dla siebie, a dla mojej ukochanej mamy! Tak, to właśnie ona zawsze dbała o moją garderobę, często kosztem rezygnacji z wymarzonych kreacji. Myślę, że jest to odpowiedni czas, aby podarować jej bon, ponieważ zbliżają się jej imieniny. W garderobie mojej mamy zdecydowanie brakuje grubych, ciepłych swetrów(takie lubi najbardziej) .. Do tej pory podkradała ubrania z mojej szafy, niestety ja wyprowadziłam się do innego miasta, aby studiować a jej szafa pozostała praktycznie pusta. Sądzę, że wykorzystałaby ten bon bardzo rozsądnie na uzupełnienie garderoby.

    Serdecznie pozdrawiam.

    ReplyDelete
  28. Bez ubrań i dodatków z Moodo, jestem jak Coco Chanel, bez małej czarnej, chanelki i bez pereł, jak Kate Moss, bez dżinsowych szortów, ramoneski, i ukochanej czerni, jak Beyonce, bez podkreślających kształty, oryginalnych sukienek;) W 100%, ekstra rzeczy z Moodo potrzebuję, bo w nich piękna, stylowa, bo w nich sobą się czuję! Moodo, potrafi mnie ubrać, i mnie rozumie:D k_onwalia6@wp.pl

    ReplyDelete
  29. „Mooda w krainie czarów”

    Pytanie: „Dlaczego księżniczka Zofia potrzebuje bonu od Moodo?”

    Prolog:
    Moodo to niezwykła kraina najpiękniejszych na świecie ubrań niczym z baśni 1000 i jednej nocy. Nawet jeśli wchodzisz tu jako Kopciuszek, to i tak wyjdziesz przemieniona w piękną, pełną czaru i powabu księżniczkę. Jest kolorowo, jest magicznie - w tym fantastycznie wyposażonym w same cudowności, skarby i perełki jak u syrenki Arielki świecie Moodo. W krainie tej nie ma złych duszków czy czarownic, są za to dobrotliwe wróżki w postaci promocji, co by każda mała i duża dziewczynka mogła z uciechą włożyć do swego koszyka same „rarytasy” i wędrować z nimi hen do swej szafy jak Czerwony Kapturek wędrował do swojej babci, ale tym razem bez przeszkód, bo po wyklepaniu magicznego „order”

    Rozdział 1:
    Była sobie księżniczka Zofia co słuchać nie chciała swojej macochy, czasem tylko była posłuszna a w resztę dni odstawiała fochy. Była ona jednak w głębi duszy bardzo skromna i miła, mimo swego statusu, od pracy nie stroniła. Razu pewnego po wodę się wybrała do studni co mnóstwo magicznej wody w sobie miała, jednak się okazało, że ani jednej kropli tam się nie ostało. Księżniczka Zofia na sam dół do studni zejść postanowiła, szybko i ze zwinnością to zrobiła. Wody jak nie było tak nie było, ale coś innego w oczy jej się rzuciło. Istne cudo, piękność w całej krasie, co tylko w marzeniach taką ma się, kolor beżowy – księżniczce przystoi i od królewiczów zacznie się roić. „Wezmę ją z chęcią” – rzekła bez wahania, w całym hrabstwie nie ma nikt takiej w swych posiadaniach. Kurteczkę schowała pod swą suknię długawą i zajęła się niewiadomym brakiem wody sprawą. Zdążała właśnie do źródła następnego gdy ujrzała w oddali królewicza wysokiego. Był to miejscowy kasanowa – przystojny jakich mało, każdej niewiaście przy nim lico rumieniało. A Zofia na siebie wtem spojrzała i z przerażenia zapiszczała, bo szata brudna i brzydka była, czupryny nawet wcześniej nie umyła i uciekać postanowiła przez knieje i lasy do pałacu na skróty, aż poniszczyła sobie buty i gdy na miejsce już wróciła blada nagle się zrobiła, bo oto kurtkę po drodze zgubić musiała - z tego wszystkiego się rozpłakała :(

    Ciąg dalszy nastąpi … W rozdziale 2 – księżniczka Zofia otrzymuje bon na 200 zł do magicznego, owianego najlepszą sławą sklepu Moodo i już nigdy nie będzie musiała wchodzić do studni by znajdować tam ciuszkowe perełki ;) Wystarczy karta Moodo, która spełni najskrytsze marzenia Zofii…

    zochazocha64@wp.pl

    ReplyDelete
  30. Od 3 lat jestem mężczyzną spełnionym,
    Przez swoją rodzinę na pewno docenionym,
    To było 3 lata temu… pamiętam to jakby wczoraj było,
    W jednej krótkiej chwili moje życie się odmieniło.
    Narodziła mi się córka, żona była szczęśliwa,
    Nie była wtedy już dla mnie tak bardzo złośliwa.
    Cieszyłem się jak nigdy, czułem że mam nową rodzinę,
    Płakałem ze szczęścia prawie godzinę.
    Z żoną jak to z żoną, kłótnie tez bywały,
    Ale chwile później, humory się nam zmieniały.
    Kocham moje dwa szczęścia, są moim całym światem,
    Moim indywidualnym, pięknym rozkwitającym kwiatem.
    Dlatego chciałbym ten bon wygrać dla mojej żony,
    Która jest księżniczką, choć nie nosi na głowie korony.
    Choć czasem mnie do nerwów doprowadza,
    Choć czasem z mym zdaniem się też nie zgadza,
    Choć czasem mam ochotę sprawić jej porządne lanie,
    To uwielbiam jej to odmienne , prywatne zdanie.
    Wczoraj były jej urodziny, z utęsknieniem czekała aż wrócę z pracy,
    Gdy do domu zawitałem, obiad podała mi na srebrnej tacy.
    Pomyślałem, że zwariowała, do głowy mi nie przyszło że ma urodziny,
    A ona do mnie „Kochanie mamusia wpadnie w odwiedziny”.
    W mej głowie zapaliła się lampka czerwona,
    Dlaczego w jednej chwili stała się zasmucona.
    Dopiero gdy w ciemnym pokoju leżałem samotnie,
    Gdy czułem się jak nigdy osamotniony i markotnie,
    Przypomniałem sobie jaki to dzień właśnie przemija,
    Czułem jak nóż z żalu w jej serce się wbija.
    Zapomniałem…
    Żona jak nigdy, nie wspomina o tym incydencie,
    A ja chciałbym wygrany bon podarować jej w prezencie.
    Chciałbym aby na jej twarzy, uśmiech szeroki zagościł,
    Aby każdy, jej ciuchów nowych zazdrościł.
    Wiem, że uwielbia robić zakupy, dlatego z bonu byłaby zadowolona,
    Jestem pewien, że prezentem byłaby zniewolona.
    Dlatego pomóżcie mi i mej pamięci niedoskonałej,
    Bo chce żeby była szczęśliwa- na jej punkcie oszalałem.


    adaasiek21@gmail.com

    ReplyDelete
  31. Obawiam się, że moja odpowiedź nie będzie ani kreatywna ani nadzwyczajna. Niemniej jednak - jako studentka, a w dodatku studentka, która właśnie się przeprowadziła, więc siłą rzeczy musiała wydać trochę gotówki na kwestie związane ze zmianą lokum, przeżywam właśnie październikowy kryzys finansowy ;) Zakup koniecznych książek, nadrabianie towarzyskich zaległości powakacyjnych w niezbyt tanich warszawskich lokalach, wyposażenie pokoju w rzeczy niezbędne - wszystkie te wydatki sprawiają, że ciuchy odchodzą na drugi plan. A chyba nie powinno tak być, skoro to w końcu nie taka znowu banalna kwestia, czyż nie? :) Prozaicznie dość, ale zgodnie z prawdą.
    Pozdrawiam,
    ewelipka@wp.pl

    ReplyDelete
  32. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete