2015-12-03

KONKURS! WYGRAJ AUTOMATYCZNĄ, OBROTOWĄ LOKÓWKĘ MARKI BELLISSIMA AUTOMATIC ROTATING RICCI&CURL

KONKURS
_______________
W dzisiejszym poście mam dla Was obiecany konkurs. Do wygrania aż trzy lokówki marki BELLISSIMA AUTOMATIC ROTATING RICCI&CURL BHS3 100, której automatyczna, obrotowa głowica wykonuję całą pracę za nas. Zasady zabawy są banalnie proste. Wystarczy odpowiedzieć na pytanie w komentarzu pod tym postem- Jaka powinna być Twoja wymarzona lokówka? Nie zapomnijcie również o podaniu adresu e-mail. Konkurs trwa od: 03.12.2015 do 10.12.2015 włącznie. Następnie wybiorę trzy najlepsze odpowiedzi i wyniki podam w tym samym poście. Zwycięzców poproszę o kontakt mailowy z danymi do wysyłki (patrycjatyszka@patrycjatyszka.com). Udział w zabawie można wziąć tylko raz.

Koniecznie zerknijcie do dalszej części wpisu. Tam czeka moja opinia na temat produktu oraz krótki film. Sami zobaczcie, że jest o co walczyć;). 

Pamiętaj, że biorąc udział w konkursie akceptujesz warunki regulaminu(klik).
KILKA SŁÓW O BELLISSIMA AUTOMATIC ROTATING RICCI&CURL 
_______________
Pewnie większość z Was wie, że jestem posiadaczką prostych włosów, które nie są podatne na wszelkiego rodzaju fale, loki itp. Wypróbowałam naprawdę wiele sprzętów i nie było łatwo. Z tradycyjnymi lokówkami nie zawsze sobie radziłam. Nie wiem, czy jest Wam znane pojęcie 'złamanego loka'(mocno wygięta i odstająca końcówka pięknej 'fali'). Ciężko mi to opisać. W każdym razie uwierzcie mi, że nie wyglądało to dobrze.

Jakiś czas temu pokochałam wszelkie sprzęty do włosów z obrotową głowicą. Ostatnio marka Bellissima zaproponowała mi przetestowanie ich rewelacyjnej lokówki, która jak to mówią- sama robi loki. Oczywiście zgodziłam się bez wahania. Byłam bardzo ciekawa tego urządzenia. Tym bardziej, że firma posiada w swojej ofercie wiele ciekawych sprzętów do stylizacji włosów, a jej  ambasadorem jest ceniony fryzjer Leszek Czajka.
Aby pokazać Wam, że używanie jej nie sprawa najmniejszych problemów postanowiłam nagrać krótki film podczas drugiego użycia. Możecie zobaczyć go poniżej. 
Jak widzicie, to nic trudnego, a loki robią się naprawdę szybko. Bardzo łatwo możemy kontrolować stopień skrętu poprzez ilość nabieranych włosów oraz ustawienia temperatury. Mamy do wyboru dwie pozycje 190°C i 220°C. 

Powłoka ceramiczna cylindra odpowiedzialna jest za równomierne rozprowadzenie ciepła oraz chroni włosy, pozostawiając je błyszczące. Lokówka posiada również diodę, która pokazuje, że urządzenie jest gotowe do użycia. Kolor zmienia się z czerwonego na niebieski. Dodatkowo możemy kontrolować kierunek skrętu poprzez przycisk automatycznego obracania. Urządzenie posiada także sygnał dźwiękowy, który informuje, kiedy powinniśmy uwolnić automatycznie, nakręcone wcześniej pasmo włosów. 
Fot. Mariusz Ksepka
Powyżej możecie zobaczyć efekt końcowy. Ja zdecydowałam się na delikatne fale, które trzymały się w stanie idealnym przez dwa dni. To świetny wynik, ponieważ moje włosy są mało podatne na skręt. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć Wam powodzenia w konkursie! :) Sprzęt jest naprawdę rewelacyjny.

WYNIKI KONKURSU 

_______________

Kochani, dziękuję wszystkim za udział w konkursie. Miałam naprawdę ogromny problem z wyborem trzech najlepszych komentarzy. Najchętniej nagrodziłabym wszystkich. Jesteście niesamowici! Jednak zasad trzeba przestrzegać, dlatego zamieszczam komentarze trzech zwycięzców, których proszę o kontakt mailowy z danymi do wysyłki oraz numerem telefonu dla kuriera(patrycjatyszka@patrycjatyszka.com). 
Ps. Bądźcie czujni, bo szykuję jeszcze dla Was kilka niespodzianek;). 

Idealnka lokowka :
ma być piękna i gorąca, 
efektywna, szybka zwinna, 
Kręcić loki mi powinna :)
Robić falę i podwijac
I numerów nie wywijac.

Nawet jeśli nie zamieni w piękna
To i tak mi nogi zmiękną,
Kiedy mi się uda w chwilę
Wyczarować lokow tyyyyle ;)
No bo te holywoodzkie fale
Śnią mi się po nocach stale :)

Jeśli jeszcze dodatkowo 
Nic nie zrobi z moją głową..
Nie poparzy, nie wysuszy,
Włosów resztek nie wykruszy.
Bede wówczas prawie w niebie i
nie poznam pewnie siebie :)

Niestety zwyciężczyni nie zgłosiła się po odbiór nagrody do 24 grudnia, dlatego musiałam wybrać kolejną osobę. Proszę o kontakt z danymi do wysyłki, mail: patrycjatyszka@patrycjatyszka.com

Moje włosy choć dosyć niesforne, 
w odcieniu tym w seoznie bardzo modne.

Cenią szampony, maski, odżywki 
polecane przez blog Patrycji Tyszki.

Dbam o włosy , liczę się z ich dobrem,
lecz z ich objętością często mam problem.

Czsem je kręcę, czasem prostuję, 
lecz mroźny wiatr wszystko mi komplikuje.

Jest do dość trudne, czasem męczące,
lecz czego nie zrobię by poczuć w nich słońce.

Chcę mieć błyszczęce, kręcone włosy, a ta przyjemność jest osiągana,
gdy automatyczna, obrotowa głowica jest stosowana.

Temperatur wiele do wyboru, 
to moim włosom na pewno doda wigoru.

Szybko i sprawnie loki uzyskać
i nowy dzień z uśmiechem przywitać.

Teraz nastała chłodna i mroźna zima
i wszystko czego im potrzeba to nowa lodówka Bellissima. 

Z taką lokówką to nic trudnego 
od moich włosów nie będzie nic piękniejszego. 


Z racji tego, że nie zgłosiła się do mnie kolejna zwyciężczyni w ciągu 7 dni wybrałam kolejną osobę. 

Hej ! hmmm... moja wymarzona lokówka powinna posiadać kilka cech, dzięki którym będzie w stanie uporać się z moimi długimi i gęstymi włosami, z którymi jak na razie żadna sobie nie poradziła:) Na pierwszym miejscu jest oczywiście jej moc, powinna szybko się nagrzewać, a jednocześnie nie parzyć w dłonie i głowę, oraz nie palić włosów; następnie warto wspomnieć o wyglądzie i wygodzie użytkowania- czyli długi i obrotowy kabel oraz wygodna i antypoślizgowa rączka do trzymania:) Nie lubię na głowie przesady dlatego lokówka, która jest do wygrania spełniłaby moje oczekiwania i mogłabym uzyskać piękne, romantyczne i spokojne fale:) 

_______________
Kiedy zaczęłam kombinować z włosami? Dokładnie w 4 roku życia, kiedy to siedząc w przedszkolu przed lustrem postanowiłam stworzyć pierwsze w życiu loki. Do tego celu użyłam własnego grzebienia- bo dlaczego nie miałabym otrzymać loków, po tym jak nawinę na niego włosy?! Tak właśnie powstała moja pierwsza życiu grzywka.. zrobił mi ją kolega, lat 4, w łazience, dziecięcymi nożyczkami do papieru. Po prostu odciął moje włosy razem z grzebieniem, skręt był tak silny, że nie dało się z niego wydobyć grzebienia... Chyba nie muszę pisać, że minę mojej mamy gdy przyszła mnie odebrać pamiętam do dziś?:) 
A od lokówki oczekuję, że nie zniszczy moich delikatnych włosów i stworzy trwały skręt nie narażając mnie przy tym na poparzenia i niepotrzebne obcinanie włosów:) 
Reasumując- zdecydowanie odradzam kręcenie włosów na grzebień- z tą lokówką będzie to zdecydowanie prostsze i efektywniejsze:)

_______________

Moja wymarzona lokówka powinna mieć 'magiczne' właściwości. Pomogłaby stworzyć moje ulubione fale. Fale, których zazdrościliby mi zawodowi surferzy ;) Pomogłaby zakręcić perfekcyjne loki, elastyczne niczym sprężyny. Ale przede wszystkim - pomogłaby wyczarować fryzurę o jakiej zawsze marzyłam! I po cichu liczę, że takimi pięknymi skrętami mogłabym zawrócić w głowie niejednego mężczyzny... ;) 




*Post  powstał w ramach współpracy z marką Bellissima.