8.9.21

O takim kolorze marzyłam! Specjaliści zdradzają, jakie kosmetyki do włosów lubią najbardziej 


Jakiś czas temu mogliście zobaczyć moją metamorfozę na Instagramie. Stałam się blondynką. Ten kolor kusił mnie od dłuższego czasu. Jestem nim zachwycona!

Podczas ostatniej wizyty zapytałam specjalistów z Pracowni Tomasza Szymańskiego, jakie są ich ulubione produkty, na których pracują. W dzisiejszym wpisie zdradzam Wam wszystkie smaczki.

Mam też dla Was fotorelację. Wstyd się przyznać, ale podczas pandemii podcinałam włosy sama, przez co miałam asymetrię. Tomasz na szczęście wszystko wyrównał. Dziwiłam się, czemu włosy mi się nie układają. Teraz wszystko jasne! :) Moje domowe cięcie było do kitu. Tomasz naprawił też moją grzywkę i wykonał strzyżenie.  W końcu mam upragnioną objętość u nasady, bez układania włosów na szczotkę. Tomasz, jesteś mistrzem! Uwielbiam ten efekt. Na pewno teraz będę odwiedzać pracownię częściej w celu profesjonalnego podcięcia końcówek. Widzę ogromną różnicę i jeszcze mam okazję się zrelaksować. U nich czuję, że odpoczywam. 
Koloryzacją zajęła się Magda, zrobiła to po mistrzowsku! Czyli włosy u nasady zostawiła ciemniejsze, a resztę rozjaśniła. To niesamowite, jak zmienia się odcień skóry przy nowej koloryzacji. Od razu poczułam się wypoczęta. Dodatkowo rozjaśnianie odbyło się z pomocą K18, dzięki temu preparatowi włosy tak się nie niszczą. To również świetna kuracja odbudowująca. Na koniec Madzia wyczarowała mi jeszcze przepiękne fale, które możecie zobaczyć na zdjęciach.
W pracowni Tomasza wszystkie suszarki są marki Dyson. Pozachwycaliśmy się ich technologią i skutecznością. Uwielbiam tę markę. Zresztą niejednokrotnie Wam o tym wspominałam. W tym roku ponownie zrobiłam sobie urodzinowy prezent i zainwestowałam w ich prostownicę. Suszarko-lokówkę Airwrap używam codziennie. Moja mama nie mogła zrozumieć, czemu wydałam tyle na suszarkę, dopóki raz nie zrobiłam jej włosów. Było WOW! 



Przechodzimy powoli do kosmetycznych hitów. Znalazł się tu nawet ulubiony zapach Tomasza. Zapachy marki Montale znajdziecie u nich w salonie – to trwałe i intrygujące warianty. Kolejnym razem poszukam swojego ideału. Zapachy idealnie ze sobą współgrają i można je mieszać, tworząc nietuzinkowe, unikatowe kompozycje.

Ok, to lecimy z kosmetykami – Kevin Murphy Session Spray to ulubiony lakier do włosów Tomasza. Mocno utrwala oraz nabłyszcza, bez obciążenia. Z nim nie ma mowy o tzw. kasku na głowie. Uzyskujemy efekt trwałych i lśniących włosów. 
Kevin Murphy Hair Resort Spray to kolejny ulubieniec Tomasza i mój. Zużyłam kilka opakowań. Świetnie usztywnia włosy. Można za jego pomocą pięknie je podnieść u nasady albo użyć przed stylizacją np. kręceniem, dzięki czemu włosy lepiej się układają i trzymają. Jest też niezastąpiony do tworzenia plażowego looku. Zresztą robiłam Wam z nim kiedyś tutorial. Wrzucam link. Zapomniałabym o najważniejszej rzeczy, ten preparat chroni także przed wysoką temperaturą. 
Kevin Murphy Touchable to wosk w formie lakieru. Służy do nabłyszczania poszczególnych pasm fryzury. Jego zaletą jest efekt bez obciążenia i lepkości. Jest o wiele wygodniejszy w aplikacji niż standardowe woski. 
Teraz czas na wybory Eweliny. Też mamy wspólnych ulubieńców. Jeden z nich to także faworyt mojego Mariusza. Od niego zaczniemy. To pasta do włosów, która zapewnia mocne utrwalenie i matowy efekt. Jest idealna do stylizacji cienkich włosów. Świetnie nadaje im objętość i pomaga w robieniu kontrolowanego nieładu na głowie. 
Produkt Young Again jest idealny dla osób, które często stylizują swoje włosy. Pomaga odżywić i wygładzić zniszczone kosmyki. Ta lekka kuracja bez spłukiwania przeciwdziała oraz chroni przed uszkodzeniem. Pozostawia włosy lekkie i odżywione. 
Anti Gravity Spray to też mój ulubieniec. Zużyłam kilka butelek. Uwielbiam za zapach i uniesienie włosów u nasady. Idealny produkt dla zwolenników objętości. Ten spray chroni także przed wysoką temperaturą. Używamy go na wilgotne włosy przed suszeniem. 
Asia jest posiadaczką pięknych, kręconych włosów. Zawsze ma je idealnie ułożone. Już wiem, jak to robi. Jej ulubiony produkt jest nazywany plażą w butelce. To Kevin Murphy Hair Resort – jest w formie lotionu. Aplikujemy go na mokre albo suche włosy i stylizujemy według uznania. 
Kolejne produkty są dedykowane włosom kręconym. Pierwszy z nich to krem, który zapobiega puszeniu oraz definiuje skręt loków — Kevin Murphy Killer Curls.  Trzeci ulubiony produkt Asi to spray, który podkreśla loki i fale. Dodatkowo je pogrubiając. Wzmacnia włosy, nadaje im blasku i zwiększa ich elastyczność. Zapobiega także puszeniu. Jest w formie sprayu, dzięki czemu aplikuje się go z łatwością. 
Wpadłyśmy z Asią na pomysł, aby stworzyć dla Was wpis poradnikowy, gdzie pokażemy, jak powinno się poprawnie suszyć kręcone włosy, chcecie?  

3 komentarze