Blog moda, uroda, makijaż, lifestyle. Makijażystka Warszawa, Ostrołęka.

November 23, 2016

HAIR ROUTINE

Post, który właśnie czytacie czekał w szufladce od zeszłego roku. Czasami przygotuję kilka wpisów do publikacji, a później kompletnie o nich zapominam, jednak jesteście czujne i mi o tym przypominacie. Dziękuję:). Dzisiaj w końcu poznacie produktów do pielęgnacji włosów, które dobrał mi Tomasz Szymański przy okazji metamorfozy w zeszłym roku.

Przed wyborem odpowiednich kosmetyków Tomasz przeprowadził ze mną wywiad odnośnie moich oczekiwań. Na czym najbardziej mi zależało? Szczególnie na objętości i blasku. Od dłuższego czasu szukałam kosmetyków, których działanie będzie widoczne dłużej, niż chwilę po umyciu. Szampony oraz odżywki marki KEVIN.MURPHY używałam naprawdę przez długi okres ze względu na wydajność. Dzisiaj podzielę się z Wami moimi odczuciami przedstawiając cały proces krok po kroku.

 

OLAPLEX No.3

Jest to produkt, który podtrzymuje działanie dwóch kosmetyków z tej serii(zastosowanych podczas metamorfozy u Tomasza. Więcej o tej metodzie możecie przeczytać tutaj) oraz zapewnia silną regenerację. OLAPLEX używałam raz w tygodniu. Przed umyciem włosów nakładałam go na mokre, wysuszone ręcznikiem włosy. Trzymałam na włosach ok. 20 minut. Dzięki niemu włosy odzyskiwały blask i witalność na długi czas. U mnie ta kuracja sprawdziła się rewelacyjnie. Byłam bardzo zadowolona z efektów.

 

KEVIN.MURPHY ANGEL.WASH 

Kolejny krok, to szampon przeznaczony do włosów farbowanych. Zapewnia im objętość, głębokie nawilżenie oraz  zapobiega wypłukiwaniu się koloru. Dobrze się pieni oraz ma przyjemny, delikatny zapach. Zawiera wiele olejków oraz składników pochodzenia naturalnego. Nie zawiera siarczanów, ani parabenów, jak wszystkie produkty tej marki. 

 

KEVIN.MURPHY ANGEL.RINSE

Trzeci krok, to odżywka z tej samej serii, bez której nie wyobrażałabym sobie pielęgnacji. Jakie są moje oczekiwania do produktów tego typu? Najważniejsze przede wszystkim nawilżenie. Włosy po wysuszeniu powinny być delikatne, błyszczące oraz łatwe w rozczesywaniu. Kosmetyk nie  może obciążać i sklejać włosów. Jeśli chodzi o odżywkę ANGEL.RINSE, to w 100 % spełniała swoje zadanie. Włosy były w dobrym stanie nie tylko zaraz po umyciu, ale również na drugi dzień. 


KEVIN.MURPHY SMOOTH.AGAIN

Ten produkt nadal stosuję w końcowym etapie pielęgnacji. Jest mega wydajny. Wystarczy dosłownie odrobina. Aplikuję go na wilgotne włosy. Następnie je suszę, bądź  modeluję na grubej szczotce. SMOOTH.AGAIN chroni przed działaniem wysokiej temperatury oraz ułatwia układanie włosów. Po użyciu są miłe w dotyku oraz gładkie.  
Przyznam szczerze, że byłam pozytywnie zaskoczona dobrą kondycją moich włosów podczas stosowania kosmetyków z tej linii. Co prawda jakiś czas temu moja pielęgnacja uległa zmianie, ponieważ otrzymałam kilka nowych produktów do testowania. Opinie na ich temat znajdziecie niebawem na blogu, jednak po zużyciu zapasów z miłą chęcią będę powracać do serii wspomnianej w dzisiejszym wpisie. 

Powyższe produkty możecie zakupić w pracowni fryzjerskiej Tomasza Szymańskiego w Warszawie. Zadajecie mi wiele pytań odnośnie cen koloryzacji, strzyżenia itp. Polecam Wam kontaktowanie się z  salonem poprzez facebook, bądź telefonicznie- 606863333. Tam na pewno uzyskacie więcej informacji. 

5 comments

  1. Twoje włosy zawsze wyglądają perfekcyjnie! ;)

    ReplyDelete
  2. Świetny post! Chyba w końcu się skuszę na Olaplex. :)

    ReplyDelete
  3. Mam pytanie, pamiętasz może ile kosztują te kosmetyki Kevin Murphy w salonie u p. Tomasza?
    Czy one rzeczywiście chronią kolor i przy tym nawilżają? Bo właśnie zastanawiam się nad zakupem tych kosmetyków i przydałby mi się właśnie jakiś szampon chroniący kolor i odżywka/maska bardzo intensywnie nawilżająca oraz coś do stylizacji i zastanawiam się czy taka seria spełniła by moje oczekiwania. Wolę zapytać Ciebie, bo z tego co słyszałam, to taka konsultacja u p. Tomasza jest niestety płatna :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj niestety nie pamiętam cen :(.

      Osobiście byłam bardzo zadowolona z tej serii.

      Delete