10.7.22

To jeden z ważniejszych kroków w pielęgnacji. Sprawdź, czy wykonujesz go dobrze


Dobry demakijaż to podstawa pielęgnacji. Dzięki niemu pozbywamy się wszystkich zanieczyszczeń, które zbiera nasza skóra w ciągu dnia. Oczyszczona skóra jest gotowa na przyjęcie dalszej, odżywczej pielęgnacji. Wtedy też składniki aktywne wchłaniają się o wiele lepiej. Często nosimy kilka warstw SPF, makijażu. Jeśli chcesz dokładnie oczyścić skórę, to sam płyn micelarny nie wystarczy. Dzisiaj pokażę Wam profesjonalną linię do demakijażu i przybliżę moją oczyszczającą rutynę. 

Profesjonalna linia do demakijażu

Zaczniemy od jednej z mojej ulubionej linii pielęgnacyjnej, która zawiera ponad 96% składników pochodzenia naturalnego. Oczyszczający rytuał został zrodzony za kulisami pokazów mody i opracowany przez laboratoria Dior. Ich unikalne formuły zawdzięczają swoje właściwości oczyszczające wyciągowi z francuskiego nenufaru. Jest on pozyskiwany w nowym ogrodzie Dior Latour–Marliac. 
W gamie produktów oczyszczających znajdziemy przeróżne formuły, które możemy ze sobą dowolnie mieszać. Wszystko w zależności od naszych potrzeb, codziennego makijażu, typu skóry oraz upodobań. Produkty się uzupełniają, dzięki czemu dwuetapowe oczyszczanie staje się jeszcze prostsze. 

Zanieczyszczenia mają szkodliwy wpływ na skórę. Niedawna publikacja działu naukowo – badawczego LVMH to potwierdza. Chodzi głównie o metale ciężkie, które mają szkodliwy wpływ na skórę ze względu na wchłanianie ich cząsteczek. To powoduje utlenianie lipidów, uszkodzenia DNA oraz zaburzenia funkcji bariery skórnej. Zmiany mechanizmów, budowy skóry mogą prowadzić do przedwczesnego procesu starzenia. To pokazuje, jak ważne jest dokładne, codzienne oczyszczanie skóry. 

Dior od lat bada rośliny i ich właściwości odpornościowe. Wspomniany wcześniej nenufar ma zdolność neutralizowania zanieczyszczeń, także metali ciężkich. Przyczynia się do detoksykacji wody i środowiska, w którym żyje. W kontakcie z cząsteczkami zanieczyszczeń nenufary wychwytują i eliminują metale ciężkie. Proces ten nosi nazwę chelatacji. Nasza skóra posiada również naturalny mechanizm pozbywania się zanieczyszczeń. Wyciąg z nenufaru natomiast zwiększa skuteczność tego naturalnego procesu o 43%. Marka Dior zawarła wyciąg z tej rośliny w swoich produktach, aby umożliwić rozkład, a następnie usuwanie cząsteczek zanieczyszczeń.

Formuły produktów Dior z tą rośliną nie tylko oczyszczają naszą skórę. Chronią ją również przed szkodliwym działaniem zanieczyszczeń. Dodatkowo pobudzają produkcję białek niezbędnych w tworzeniu warstwy rogowej naskórka. Oprócz tej magicznej rośliny w składzie znajdziemy także wodę chabrową, która działa niezwykle kojąco, nawet w przypadku wrażliwej skóry. Produkty nie tylko zmywają makijaż. One także pielęgnują naszą skórę.

W produktach znajdziemy trzy konsystencje oczyszczające – wodniste, kremowe, odżywcze mleczko, delikatny dwufazowy płyn. Teraz opowiem Wam o każdym z nich. 

L’eau Démaquillante

Woda micelarna (link afi) Dior zawiera 98% składników pochodzenia naturalnego w postaci wyciągu z nenufaru, saponin roślinnych (opilia z ogrodu Dior), wody chabrowej i kwasu hialuronowego. W kontakcie ze skórą bardzo małe micelle wychwytują hydrofilowe zanieczyszczenia oraz oleiste pozostałości. Wspomniany kwas hialuronowy stymuluje nawilżenie. Skóra jest lepiej nawilżona po upływie 6h o 35%. Dodatkowo produkt nie zmienia pH naszej skóry. Zazwyczaj używam tego kosmetyku do wstępnego usuwania makijażu. Super sprawdza się szczególnie podczas wyjazdów albo do wstępnego demakijażu oczu, ust. 

Le Démaquillant Yeux et Lèvres

Łagodny, dwufazowy płyn do demakijażu oczu ( link afi) i ust składa się w 98% ze składników pochodzenia naturalnego. Oprócz wyciągu z nenufaru zawiera olej z rzeżuchy łąkowej, wodę chabrową i olej jojoba. Olejowa formuła z łatwością usuwa naprawdę mocny makijaż oka, czy ust. Sprawdza się świetnie, szczególnie w przypadku zastygających pomadek, wodoodpornego tuszu. Olej jojoba działa kojąco na delikatną skórę wokół oczu i ust.  

Le Lait Démaquillant 

To zdecydowanie mój ulubiony produkt z linii oczyszczającej Dior. Mleczko (link afi), które składa się w 96% ze składników pochodzenia naturalnego. Zawiera wcześniej wspominany wyciąg z nenufaru, wodę chabrową oraz wosk jaśminowy, który odżywia skórę. Mleczko idealnie sprawdzi się nawet w przypadku bardzo wrażliwej skóry. Formuła jest niezwykle miękka, możemy nakładać ją palcami albo wacikiem. Ja zazwyczaj wybieram pierwszą opcję. Stosuję ten produkt, jako pierwszy etap demakijażu z użyciem wody.

 La mousse OFF/ON


Pianka oczyszczająca Dior (link afi) to drugi etap mojego oczyszczania twarzy z użyciem wody. Po jej użyciu skóra jest oczyszczona i nawilżona. Przechodzimy do dalszej części, gdzie pokażę Wam mój demakijażowy rytuał. Zamieściłam też kilka trików, które pomagają mi jeszcze lepiej oczyścić cerę. 

Jak wykonuję poranne oczyszczanie?

Jeśli chodzi o oczyszczanie poranne i wieczorne, to wygląda ono u mnie różnie. Dlaczego? Rano nie mam aż tyle do usunięcia. Nie aplikuję filtrów ochronnych, makijażu. Rano twarz myję dopiero po porannym prysznicu. Podczas niego mogą też spłynąć niepożądane dla twarzy kosmetyki, takie jak szampon, odżywka, peeling do włosów. Do oczyszczania skóry używam szczoteczki Foreo, jednak staram się po nią sięgać kilka razy w tygodniu. Na co dzień stosuję rękawice glov (link afi), wielorazowe płatki do demakijażu (link afi). Można do tego też śmiało użyć zwykłego ręcznika (polecam te w formie rękawicy z Jysk). Jak to wygląda w praktyce? Rano stosuję jednoetapowy demakijaż, sięgam najczęściej po mleczko myjące (link afi) albo balsam, piankę (link afi). Rozcieram go w dłoniach, aplikuję na twarz, masuję, zmywam wodą i przecieram zwilżonym wodą ręcznikiem. Wtedy mam pewność, że pielęgnacja, sebum, zanieczyszczenia z nocy zostały usunięte. Swoją drogą, ręczniki też super sprawdzają się do usuwania samoopalacza podczas kąpieli. 

Dwuetapowe oczyszczanie – najlepsze, co mogę zrobić dla swojej cery 

Jeśli chodzi o wieczorny demakijaż, to jest on bardziej złożony. Zaczynam od oczu i ust. Usuwam makijaż płatkiem kosmetycznym, stosuję płyn micelarny (link afi) albo dwufazowy (link afi). Następnie przechodzę do mycia na mokro. Aplikuję mleczko (link afi), które świetnie rozpuszcza makijaż. Uwielbiam ten wariant od Dior. Przecieram twarz zwilżonym ręcznikiem i przechodzę do drugiego etapu oczyszczania za pomocą żelu lub pianki. Robię dokładnie to samo, co z mleczkiem. Teraz mam pewność, że makijaż, filtry, zanieczyszczenia zostały usunięte. 

Jestem ciekawa, jak wygląda Wasza demakijażowa rutyna. Stosujecie dwuetapowe oczyszczanie? 



Niektóre kosmetyki przedstawione na zdjęciach pochodzą z paczek PR. W poście znajdują się linki afiliacyjne oznaczone jako (link afi).

Udostępnij

1 komentarz

Moje lekcje makijażu

Moje lekcje makijażu

Zapisz się na kurs wideo online