26.5.22

HITY DO MAKIJAŻU. TEN PODKŁAD I KREM CC TO MOJE OSTATNIE ODKRYCIE! PRODUKTY, KTÓRE DAJĄ PRZEPIĘKNY EFEKT NA USTACH

Dzisiaj przychodzę do Was z moimi hitami od Mary Kay i dość bogatym #summermakeup. Dlaczego? Chciałam zamieścić w nim sporo makijażowych wskazówek, zrobić lekko przydymione oko. Gotowi na poznanie makijażowych hitów? Będzie m.in. o świetnym podkładzie z efektem glow, super kremie CC. Pokażę Wam też, jak za pomocą produktów do brwi powiększyć optycznie usta i zdradzę kilka makijażowych trików. 

Przygotowanie skóry. SOS pod oczy

Zabieramy się za przygotowanie cery pod makijaż. Zaczęłam od nawilżenia i aplikacji produktu, który dedykowany jest do cery mieszanej Mary Kay Krem na Dzień SPF 30 Age Minimize 3D™. Kosmetyk nawilża skórę, ale nie wybłyszcza się szybko. Dodatkowo ma właściwości przeciwzmarszczkowe i świetną formułę, która szybko się wchłania. Pisałam Wam o nim już więcej jakiś czas temu na blogu, klik. Następnie pod oczy zaaplikowałam Krem SOS, który pomaga walczyć z opuchnięciami. Muszę przyznać, że faktycznie po kilku minutach zauważyłam poprawę. Ok, skórę mamy przygotowaną. Przechodzimy do makijażu.

Podkład i krem CC idealny! Robią piękną, zdrową skórę

Jeśli chodzi o podkłady Mary Kay, to moim hitem jest wariant rozświetlający Mary Kay IntelliMatch™ 3D™ TimeWise® i Krem CC SPF15. Uwielbiam używać ich solo oraz mieszać, jeśli chcę uzyskać  jeszcze większe krycie.
Krem CC posiada filtr SPF15. To połączenie pielęgnacji i makijażu. Kosmetyk pięknie stapia się ze skórą, jest wygodny i łatwy w aplikacji. To idealna opcja dla osób, które lubią naturalny makijaż i wyrównany koloryt.
Teraz przechodzimy do bardziej kryjącej wersji, ale z równie pięknym glow! Podkład rozświetlający Mary Kay IntelliMatch™ 3D™ TimeWise® przez cały dzień wygląda ładnie i świeżo. Super zachowuje się na skórze. Nic nie pęka, nie osadza się w porach. Polecałabym go do skóry normalnej, suchej oraz dojrzałej. Ja mam skórę mieszaną i również go używam. Uwielbiam to świetliste, zdrowe wykończenie. Dodatkowo krycie możemy budować od średniego do mocnego.  

Korektor pod oczy i do niedoskonałości

Jeśli chodzi o korektory, to mam Wam do przedstawienia dwa warianty. Jeden do krycia niespodzianek, niedoskonałości, przebarwień — Perfecting Concealer, a drugi dedykowany jest delikatnej skórze pod oczami – Undereye Corrector. Ogromny plus za brzoskwiniowy kolor, który świetnie radzi sobie z zasinieniami pod oczami. Można go stosować solo oraz jako wstępną korekcję kolorów. Do wakacyjnego looku użyłam tylko wersji pod oczy. Chciałam, aby przez makijaż nadal przebijały piegi. Dodatkowo powoli godzę się z moimi przebarwieniami pod oczami.

Jak utrwalać makijaż? Techniki aplikacji pudru

Przechodzimy do produktów, które utrwalają makijaż, czyli pudrów. Zacznę od nowości marki Mary Kay – Jedwabistych Pudrów Wygładzających w formie sypkiej. Występują w wielu kolorach. Na pewno każdy znajdzie wariant idealny dla siebie. Uwielbiam je za wykończenie, pozostawiają delikatnie zmatowioną skórę, ale nie ma mowy o nieprzyjemnym uczuciu ściągnięcia, maski. Moje ulubione kolory to: Light Ivory i Light Beige. Za ich pomocą możemy delikatnie wykonturować twarz, albo odświeżyć spojrzenie, poprzez aplikację jaśniejszego koloru w centralnej części twarzy i pod oczami. Jeśli chcecie, aby puder był jak najmniej widoczny, to użyjcie większego pędzla o luźnym włosiu, który jedynie delikatnie otuli twarz mgiełką i utrwali makijaż. Idealny model możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. 
Kolejny puder to wariant mineralny, prasowany w odcieniu Ivory 2. Często sięgam po jaśniejsze kolory, które super sprawdzają się do rozjaśniania obszaru pod oczami, centralnej części twarzy. Formuła tego wariantu od Mary Kay jest dla mnie idealna. Puder wygląda lekko na twarzy, nie osadza się brzydko w załamaniach, nie pęka. Co dla mnie najważniejsze? Wygląda dobrze również pod oczami i nie czuć go kompletnie na skórze. 

Idealny kosmetyk do konturowania. Do czego służy mi róż?

W ofercie marki Mary Kay znalazł się też świetny produkt do konturowania o idealnym odcieniu ChromaFusion™ Latte, który nie jest za chłodny, ani za ciepły. Dodatkowo świetnie się blenduje. Po konturowaniu zazwyczaj aplikuję rozświetlacz. W makijażu ze zdjęć użyłam odcień glazed. To też świetna opcja, jeśli chcecie dodać odrobinę trwałego blasku na całej skórze. Wtedy warto dużym pędzlem i małą ilością omieść boki twarzy.
Róż jest dla mnie produktem, który nie tylko dodaje świeżości, ale łączy wspomniane dwa produkty ze sobą. Ten wariant od Mary Kay ChromaFusion™ Darling Pink dodatkowo ma rozświetlające drobinki, które możecie zobaczyć na zdjęciu i piękny delikatny odcień, którym ciężko zrobić sobie krzywdę. Uwielbiam nakładać go też w niewielkiej ilości na nos.


Makijaż oka. Idealne kolory do makijażu dziennego oraz wieczorowego


Teraz przechodzimy do makijażu oka. Tu ograniczyłam się głównie do matowych cieni i dodałam odrobinę błysku. Kolory, które widzicie na zdjęciu to idealne, bazowe barwy do makijażu oka. Mamy przeróżne intensywności brązu, dzięki czemu możemy wymodelować oko, przyciemnić linię rzęs. Najjaśniejszy, matowy odcień ChromaFusion™ Hazelnut jest idealny do modelowania oka, powyżej załamania powieki, dzięki czemu możemy optycznie je powiększyć. Ciemniejsze barwy przydadzą się także do zwiększania intensywności makijażu, przyciemniania np. zewnętrznego kącika. Tu sprawdzi się odcień Mahogany, a do wykonania kreski kolor Espresso. Odcienie połyskujące dodadzą makijażowi lekkości. Kolor rose  gold nadaje powiece lekko, mokry efekt. Do makijaży glow polecam Wam jeszcze rozświetlający CandlelightJest boski! Niestety nie uchwyciłam ich na zdjęciu. 

Ten tusz pokazuje mi rzęsy, o których nie miałam pojęcia!

Wiecie, że kocham efekt mocnych, pogrubionych rzęs, dlatego też uwielbiam tusz do Rzęs Mary Kay Lash Intensity™, który ma standardową szczoteczkę, z masą włosków, które docierają do ciężko dostępnych miejsc, dzięki czemu pokazuje mi rzęsy, o których nawet nie miałam pojęcia. Fajnie było sobie o nim przypomnieć, kiedyś używałam go namiętnie. Mary Kay ma w swojej ofercie jeszcze tusz, który będzie idealny dla osób, które oczekują wydłużenia, rozdzielenia rzęs. To ten różowy wariant Lash Love Fanorama ze zdjęcia, który ma silikonową szczoteczkę.

Trik na precyzyjną kreskę. Jak optycznie zagęścić linię rzęs? 

Poprzez jej delikatne przydymienie, do tego super sprawdza się czarna albo czekoladowa kredka. Zazwyczaj sięgam po drugą, delikatniejszą opcję. W moim makijażu użyłam odcienia Deep Brown. Jeśli chcę, aby efekt był jeszcze trwalszy, to na kredkę nakładam ciemnobrązowy cień. Co zrobić, aby wykonać kredką cienką, mega precyzyjną kreskę? Zaaplikuj odrobinę kredki na skośny pędzelek do brwi i eyelinera. Wtedy wykonasz ją z łatwością.  

Koloryzujący, zagęszczający żel do brwi, idealna opcja dla szybkiego efektu 

Jeśli chodzi o brwi, to świetną opcją są koloryzujące żele. Mary Kay Volumizing Brow Tint aplikuje się z łatwością. Mamy od razu kolor i utrwalone włoski. Ja niestety mam spore braki i użyłam jeszcze mega precyzyjnej kredki od Mary Kay, dzięki której mogłam dorysować co nieco w konkretnych miejscach. Zaraz Wam jeszcze powiem, do czego świetnie sprawdza się kredka w odcieniu dark blonde


Usta – najpiękniejsze odcienie nude. Kredka do brwi jako idealna opcja do powiększenia ust 

Usta, oj tu mam sporo ulubieńców z pięknymi odcieniami nude! Ale już Wam mówię o tym triku na optycznie powiększenie ust produktem do brwi. Otóż modelujemy, konturujemy oczy, twarz, dlaczego tej techniki nie wykorzystać również w przypadku ust. W tym celu używam jasnego, brązowego odcienia w celu obrysowania konturu ust. Możemy też delikatnie wyjechać poza i ostre krawędzie rozetrzeć palcem. Możecie zobaczyć, jak prezentuje się efekt  w tym materiale wideo, klik. Do tego super sprawdzają się kredki do brwi, ja używam odcienia dark blonde od Mary Kay. To daje świetny efekt, pełnych ust. Dodatkowo w ofercie Mary Kay znajdziemy sporo szminek w kolorze nude. Odcień Bashful You na maksa kojarzy mi się z moimi Pannami Młodymi. Kiedyś używałam tego koloru na potęgę. Teraz moja kolekcja powiększyła się o kolejny piękny odcień – Naturally Buff, dzięki któremu mogę modelować usta poprzez aplikację np. jaśniejszego odcienia na środku ust. Te pomadki mają satynową formułę, którą osobiście uwielbiam, ponieważ usta są lekko zmatowione, ale nadal zdrowo wyglądają.

Szminki z serii Supreme to super opcja dla osób, które kochają błysk na ustach i ultranawilżenie. To połączenie pielęgnacji i koloru. Ostatnio, jak miałam na InstaStory odcień Better Than Bare, to sporo z Was pytało, co tak pięknie błyszczy. To właśnie była pomadka z tej serii.

Błyszczyki uwielbiam nosić solo albo nakładać na środek ust np. w przypadku matowych, satynowych pomadek. To sprawia, że usta wydają się pełniejsze. Moim totalnym hitem jest odcień Mary Kay Unlimited™ Sheer Illusion! Ma przepiękne, różowe drobinki i tworzy nieziemski efekt na ustach. Zresztą możecie zobaczyć, jak pięknie wygląda na poniższych zdjęciach. 

Na moim Instagramie pojawił się tutorial, gdzie możecie zobaczyć cały makijaż krok po kroku. Koniecznie dajcie znać, czy część z tych produktów jest Wam znana albo który z nich najbardziej Was zaciekawił. Uważam, że kolorówka marki Mary Kay jest naprawdę świetnej jakości. Podkład rozświetlający i najnowsze puder to moi faworyci, jeśli chodzi o efekt pięknej skóry. 

Wpis powstał w ramach współpracy z marką Mary Kay 



1 komentarz

  1. Zainteresował mnie krem pod oczy. Poza tym, cudowne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń